Moje spotkanie z vilcacorą, która leczy raka.
Trafił do mnie pacjent, mężczyzna lat 20 z rozpoznanym wstępnie
medycznie mięsakiem uda lewego oraz zmianami w płucach.Przeprowadzając wstępne badanie radiestezyjne pacjenta nie stwierdziłem występowania charakterystycznego dla nowotworu promieniowania, natomiast pacjent wykazywał obniżoną witalność jak w chorobie nowotworowej, zaburzenia pracy przysadki mózgowej, poważne braki minerałów.
Stan taki jest charakterystyczny po chemioterapii.
Z wywiadu okazało się, że matka pacjenta przed biopsją z uda lewego i wizytą u mnie (różnica w czasie 2 dni) podawała Mu vilcacorę w kapsułkach 300 mg 3 x dziennie po 2 kapsułki, łącznie 46 kapsułek.
W czasie mojego badania pacjent był jeszcze pod działaniem vilcacory – dwie g
odziny po podaniu leku.Jednocześnie stwierdziłem radiestezyjnie, że vilcacora jest w 60% synergiźmie organicznym z pacjentem.
Poleciłem lek odstawić.
Po dwóch dniach przerwy w podawaniu leku pojawiło się u pacjenta widmo charakterystyczne dla nowotworu, ale tylko o natężeniu promieniowania 3 w skali 1 – 10.
W czasie przerwy w podawaniu leku wspomagałem organizm chorego bioenergią.
Jednocześnie z pojawieniem się widma nowotworowego organizm pacjenta zasygnalizował zaburzenia energetyczne pracy móżdżka, w o
bszarze kresomózgowia oraz oczu.Pacjent potwierdził zaburzenie widzenia od momentu obudzenia się po narkozie do wcześniej wspomnianej biopsji.
Pobrany wycinek z uda lewego również w badaniu medycznym nie dał jednoznacznego wyniku.
Lekarze już po raz trzeci podchodzą do badania wcześniej pobranego wycinka.
Można zatem być może powiedzieć, że vilcacora zniszczyła komórki nowotworowe w 70% ze skutkiem ubocznym, którym było podrażnienie przysadki mózgowej i innych części mózgu.
Niezależnie zainteresowany lekiem przeprowadziłem badanie synergizmu dla pacjentki lat 17 z czerniakiem na piersi.
Lek okazał się w 100% synergistyczny.
Nie zdecydowałem się jednak na jego zastosowanie.
Następnym dla mnie zaskoczeniem było, że kolor własny pacjenta ustalony jako żółty we wstępnym badaniu zaczął się zmieniać w czasie prowadzonej prze ze mnie terapii na pomarańczowy.
A było to tak.
Pacjent po biopsji miał ranę na udzie lewym.
Ze wskazań radiestezyjnych wynikało, że energię muszę podawać na udo prawe.
Kontrolując radiestezyjnie ranę stwierdziłem , że zmienia ona kolor w kierunku pożądanym
po podaniu energii na udo prawe.W czasie tych zabiegów kolor własny pacjenta przesuwał się w kierunku pomarańczowego.
Po ustaleniu się koloru własnego na pomarańczowy otrzymałem wskazanie, że dalej energię powinienem podawać na udo lewe.
Czy z tego wynikałoby, że vilcacora – roślina z półkuli południowej ma zakodowany w strukturach chemicznych magnetyzm ziemski półkuli południowej zdolny zmieniać polaryzację organizmów ludzi z półkuli półn
ocnej?Wskazywałaby na to konieczność wcześniejszego podawania energii na udo o przeciwnej polaryzacji magnetycznej, żeby czakra podstawy mogła zmienić tą
polaryzację i energię o właściwej polaryzacji skierować do rany.Czy to jest tak, czy inaczej, teorie na
ten temat będziemy budowali później.Póki co
artykuł ten popełniłem ku przestrodze dzieląc się najszybciej jak mogę, a może nawet za wcześnie, moim doświadczeniem ze spotkania z vilcacorą.Mam nadzieję że lekarz po przeczytaniu tego artykułu jako jedno z pierwszych będzie zadawał pacjentowi pytanie.
Czy nie brała Pani, Pan czasami vilcacory?
W ten s
posób będzie przygotowany na niespodzianki.Pragnę poinformować czytelników niniejszego artykułu, że zadeklarowałem współpracę Instytutowi Fitoterapii w Peru w celu przebadania vilcacory pod kątem możliwości bezpiecznego stosowania tego zioła w terapiach p
rzeciwnowotworowych dla ludzi z Europy środkowej.Jeżeli moja oferta współpracy zostanie przyjęta będę dzielił się swoimi doświadczeniami z badań w kolejnych publikacjach.
Chętnie nawiążę współpracę w tym zakresie z onkologią krajową.
Proszę W
szystkich o dzielenie się ze mną uwagami na ten temat.Nawet za słowa konstruktywnej krytyki tej publi
kacji będę wdzięczny.Uwagi proszę na adres:
retman@retman.com.plZapraszam do czytania innych moich publikacji.
http://www.retman.com.pl/SD/sd.htmPruszków dnia 1999-10-06.
Marek W Stawicki