Dla czego?...

Często zadawano mi pytanie - dla czego namawia Pan chorych na raka na opiekę onkologiczną, skoro stosowane przez Pana terapie niekonwencjonalne są skuteczne i są w stanie cofnąć chorobę?

Rzeczywiście w wielu przypadkach stosowane prze ze mnie terapie okazywały się skuteczne i cofały się nowotwory nawet w bardzo zaawansowanej formie, co potwierdzone było badaniami ultrasonograficznymi, w rezonansie magnetycznym, tomografią komputerową.

Bywało tak, że nie było nawrotów choroby.

Ale zdarzało się i to nie tak rzadko, że po pewnym okresie spokoju pojawiały się stany zapalne w organizmach ozdrowieńców, które kojarzyłem z przebytą chorobą nowotworową i trzeba było od początku podejmować wcześniej stosowane terapie.

Dla czego tak się działo?

Człowiek chory, który z badaniami wskazującymi na nowotwór złośliwy zwracał się o pomoc był zdeterminowany do ścisłego przestrzegania zaleceń terapeuty, co skutkowało cofaniem się choroby.

Po okresie terapii badania lekarskie potwierdzały znikanie guzów, nacieków itp. I to w dość krótkim czasie.

Człowiek, który wcześniej prowadzony był przez lekarzy spotykał się z wieloma negatywnymi opiniami o energoterapeutach, bo takie opinie obiegowo funkcjonują w środowisku lekarzy onkologów.

U człowieka chorego na raka skazanego wcześniej przez lekarzy na zabieg chirurgiczny albo na śmierć wynik cofania się nowotworu wywołuje pewnego rodzaju szok.

Zdarza się, iż chory nabiera przekonania, że lekarze pomylili się nazywając jego chorobę rakiem, a energoterapeucie wierzy, ale też nie do końca myśląc, że wyobrażenia o chorobie są wyolbrzymione.

U chorego występuje okres odreagowania, w którym nie stosuje się do zaleceń lekarzy i energoterapeutów, wracając do intensywnego życia i wcześniejszych przyzwyczajeń.

Często lekceważy terminy badań kontrolnych.

Takie postępowanie najczęściej skutkuje nawrotem choroby.

Problemem nawrotów choroby nowotworowej jest to, że powracające nowotwory są zmutowane i odporne na wcześniej stosowane terapie.

W takich przypadkach energoterapeuci mają dużo mniejsze możliwości wyprowadzenia z choroby nowotworowej, dla tego, że najczęściej chory z nawrotami przychodzi zbyt późno

i często nie chce słyszeć o szpitalu.

Dla tego namawiam chorych na opiekę onkologiczną, która daje pacjentowi gwarancje terminowego wykonywania badań kontrolnych i w sytuacjach krytycznych pomoc chirurga.

Czy można i jak zapobiegać rozwojowi choroby nowotworowej?

Można stosując szeroko pojętą profilaktykę.

Niemcy i Francuzi już w XIX wieku udowodnili prowadząc badania statystyczne w wybranych miastach, że promieniowanie żył wodnych i uskoków geofizycznych ma wpływ na rozwój nowotworów.

Można dzisiaj zabezpieczyć się przed skutkami tego promieniowania stosując odpowiednie ekrany.

Do profilaktyki nie medycznej zaliczyłbym również badania radiestezyjne organizmu człowieka.

W badaniach tego typu można wykryć początkową formę rozwoju nowotworu, jeszcze niewykrywalną metodami medycznymi i podjąć natychmiastowe przeciwdziałanie ze 100% skutkiem uzdrowienia organizmu.

Dla spóźnialskich pozostaje już tylko profilaktyka medyczna, o której można przeczytać w popularnonaukowych książkach medycznych.

Stara Wieś 8 sierpnia 2000. Marek W Stawicki