Wrocław, 28.09.2001
Nawiązując do listu pana Mariana Grzybowskiego, także zgadzam się, że społeczeństwo nie jest w żaden wiarygodny sposób informowane o możliwościach medycyny niekonwencjonalnej i nie istnieje chyba żadna placówka, która byłaby w stanie tego się podjąć.
Przy takim stanie rzeczy powołanie fundacji, która nie tylko byłaby źródłem wiarygodnej informacji ale i weryfikowałaby terapie alternatywne pod kątem ich przydatności uważam za milowy krok w kierunku poprawy sytuacji w tym
zakresie.Fundacja taka mogłaby stanowić podstawę dalszego rozwoju i unifikacji alternatywnych metod terapeutycznych. Szkolenie terapeutów w zakresie metody Demerg i upowszechnienie samej metody byłoby ukoronowaniem tak widzianych celów fundacji.
Uważam, że taka idea znalazłyby wielu zwolenników zarówno w Polsce jak i za granicą a ich wspólne zaangażowanie, także finansowe umożliwiłoby realizację przedsięwzięcia. Krajowy fiskus przewiduje ulgi podatkowe dla osób pragnących przekazać środki finansowe na t
zw. szlachetne cele. Zgodnie z aktualnym tekstem:z dochodu stanowiącego podstawę do ustalenia podatku dochodowego odlicza się darowizny m.in. na cele ochrony zdrowia (a tak chyba można zdefiniować nadrzędny cel fundacji) łącznie do wysokości nie przekraczającej 15% dochodu stanowiącego podstawę do obliczenia podatku dochodowego.
Wybiegając nieco w przyszłość uważam, że docelowo korzystanie z metody Demerg powinno być realną i świadomą alternatywą dla wielu osób, usankcjonowaną także przez Kasy Chorych. Osiągnięcie takiego celu będzie jednak wymagać zmiany wielu akceptowanych obecnie poglądów i wielu rozmów ze środowiskiem lekarskim, które mam nadzieje przyłączy się wkrótce do tej dyskusji.
W.B
Wrocław