Szanowny Panie Marku,
 
 
Z zainteresowaniem prześledziłem Pańskie strony internetowe poniewż mam dużo do czynienia z problemami nowotworowymi.
 
Z matariału Pana stron generalnie mogłem wyciągnąć wniosek, że promieniowanie koloru szarego warunkuje powstanie i rozwój chorób nowotworowych. Terapia stosowana przez Pana opiera sie więc na zastosowaniu energii przeciwstawnych dla szarości oraz odcięciu organizmu od tego promieniowania.
 
Przeglądając kilka książek dotyczących radiestezji (znanych autorów) natrafiłem jednak na temat, który jest dla mnie niezrozumiały. Otóż pomimo faktu, że autorzy ci również wiążą nowotwory z szarością to jednak piszą również, że energia ta może służyć również w niektórych przypadkach do ich leczenia?! Podają także zastosowanie terapeutyczne wahadeł emitujących szarość w terapiach nowotworowych. Czy może to być więc inna (zupełnie przeciwna) terapia dotycząca nowotworów?
 
Dla mnie stanowi to pewnego rodzaju sprzeczność i prosiłbym o jakieś wyjaśnienie tego zagadnienia.
 
 
Pozdrawiam serdecznie,
 
Robert Nowak