Praca licencjacka

Autor: Rafał Seremet

Wstęp

Lecznictwo niekonwencjonalne towarzyszyło ludzkości od początków jej dziejów, podobnie jak np. wychowywanie potomstwa istniało na długo przedtem zanim powstały zorganizowane instytucje pedagogiczne takie jak szkoły, świetlice, domy opiekuńczo-wychowawcze, kolonie, obozy młodzieży i inne. Analogicznie od początku historii człowiek napotykał na rozliczne problemy ze zdrowiem i próbował je usunąć. Znane są praktyki medyczne o różnej formie już z okresu wspólnot pierwotnych – np. totemizm, animizm, fetyszyzm, czy później szamanizm [16, str. 20].

Także księgi Starego i Nowego Testamentu opisują szereg duchowych uzdrowień dokonywanych przez Chrystusa i proroków, które dzisiaj wobec powszechnie przyjętych metod klinicznych są niekonwencjonalnymi formami wyleczenia choroby.

Również próby konwencjonalizacji medycyny mają swoją długą historię.
Już we wspólnotach pierwotnych funkcjonowały jednostki zajmujące się kwestiami zdrowotnymi swoich plemion, które zyskiwały sobie powszechną aprobatę i opinię specjalisty od leczenia. W starożytnej Grecji już w V w.p.n.e. po
jawiły się szkoły lekarskie. W Egipcie i Rzymie lecznictwem oficjalnym zajmowała się medycyna kapłańska [15, str. 8,26].

We współczesnych czasach lecznictwo niekonwencjonalne w praktyce oznacza coś zupełnie innego, niż np. 200, 300 lat temu. Kilkaset lat temu leczenie np. przez stawianie pijawek, czy nacieranie wodą należało do konwencjonalnych praktyk medycznych. Dzisiaj takie praktyki każdy zaliczyłby do obszaru metod niekonwencjonalnych. Podobnie np. medycyna chińska przez tysiące lat w Chinach była tam jak najbardziej konwencjonalną, powszechnie przyjętą i uznaną formą leczenia – aż do wieku XX; dzisiaj jednak zasadniczo zalicza się ją do lecznictwa niekonwencjonalnego.

Co zatem jest istotą metod niekonwencjonalnych? – Coś jest niekonwencjonalnego w stosunku do czegoś, co jest konwencjonalne, czyli przyjęte na zasadzie powszechnej umowy. Dzisiejszy model medycyny naukowej czerpie w swojej genezie zarówno
z Hipokratesa, Arystotelesa, Kartezjusza i innych uczonych, ale nade wszystko jest modelem bazującym na neopozytywistycznym paradygmacie naukowym i jego założeniach metodologicznych. Zatem metodami niekonwencjonalnymi można by nazwać każdą formę podejścia do zdrowia nie osadzoną na modelu neopozytywistycznym, który to w swoich założeniach bazował na
pozytywizmie, empiryzmie i materializmie. Problem ten próbuje przybliżyć rozdział teoretyczny niniejszej pracy. Rozdziały badawcze próbują naświetlić współczesne lecznictwo niekonwencjonalne w praktyce na przykładzie grupy 150-ciu osób, mieszkańców miasta Rzeszowa.

Badania z zakresu lecznictwa niekonwencjonalnego wydają się być bardzo aktualne i potrzebne z dwóch istotnych względów – po pierwsze, tak na świecie, jak i w Polsce widoczny jest pewien wzrost w zainteresowaniu niekonwencjonalnymi formami leczenia, po drugie temat ten nie posiada w Polsce bogatych opracowań naukowych,
co niejednokrotnie może być przyczyną wielu nieporozumień na tym punkcie.

Informacje na temat metod niekonwencjonalnych w rozdziale teoretycznym pochodzą zarówno z literatury jak i ze źródeł oryginalnych – z zagranicznych instytutów
i placówek medycyny niekonwencjonalnej.

Autor stoi na stanowisku doceniania wartości obu podejść do zdrowia – naukowego – za jego rzetelne i skrupulatne wysiłki w kierunku poznania mechanizmów funkcjonujących w ciele człowieka, oraz niekonwencjonalnego – za całościowe podejście do człowieka i jego zdrowia, docenianie znaczenia pracy nad sobą i samopoznania
w utrzymywaniu optymalnej kondycji psychofizycznej.

* * *

 

 

Rozdz.1.

Niekonwencjonalne metody leczenia w literaturze

 

Podrozdz. 1.1. Lecznictwo niekonwencjonalne - definiowanie i kryteria podziału

 

Zdefiniowanie pojęcia “lecznictwo niekonwencjonalne” oraz wyznaczenie jednoznacznej granicy pomiędzy medycyną oficjalną, a niekonwencjonalną napotyka na wiele trudności.

Już sam termin “medycyna” jak pisze W. Piątkowski charakteryzuje się dużą zmiennością historyczną i kulturową [15, str.15]. Ponadto różne terapie niekonwencjonalne przenikają niejednokrotnie z obszarów medycyny niekonwencjonalnej do oficjalnej. Przykładem może być przeniknięcie w XIX w. do medycyny masażu szwedzkiego, dzięki gimnastykowi i mistrzowi szermierki P.H.Lingowi, czy też w ostatnich latach przenikanie w niektórych państwach (np. we Francji i Niemczech) akupunktury
i homeopatii [14 oraz 31].

Również nie zawsze jednoznacznym kryterium może być obiektywność przeprowadzonych badań, ponieważ część niekonwencjonalnych sposobów leczenia posiada za sobą badania spełniające wymogi kryteriów naukowych [46].

Dodatkowo niektórzy przedstawiciele środowiska tak medycznego, jak
i niekonwencjonalnego stoją na stanowisku, że podział na medycynę akademicka
i naturalną jest sztuczny, i że istnieje tylko jedna medycyna – pomaganie chorym w odzyskaniu zdrowia i zmniejszanie cierpienia spowodowanego chorobą. Przykładem takich post
aw w Polsce mogą być A. Szyszko-Bohusz, Z.Filipowicz, czy także
J. Aleksandrowicz. i A. Kępiński.

Jednak pewne uściślenie tych obu pojęć (“medycyna oficjalna” i “lecznictwo niekonwencjonalne”) osiągnąć można poprzez wskazanie na charakterystyczne i typowe cechy tych stanowisk.

Jak wiadomo model socjomedyczny medycyny oficjalnej osadzony jest na neopozytywistycznej koncepcji nauki i jest odbiciem mechanistycznego postrzegania świata i człowieka (mającego genezę u Kartezjusza, wzmocnionego m.in. przez przedstawicieli Koła Wiedeńskiego) [10, str.14-15; 18, t. III, str.80].

Z kolei metody niekonwencjonalne bazują najczęściej na patrzeniu holistycznym na rzeczywistość i przeważnie eksponują postrzeganie intuicyjne. Oczywiście należy tu zaznaczyć, że część tych metod posiada rozbudowaną warstwę teoretyczną (jak choćby medycyna chińska, tybetańska i ajurwedyjska), zaś część metod jest dziedziczeniem samych umiejętności praktycznych bez rozbudowanej warstwy teoretycznej
(np. kręgarstwo, czy wiele praktyk medycyny
ludowej rożnych krajów) [15].

Celem wskazania na charakterystyczne cechy lecznictwa niekonwencjonalnego należy prześledzić zarówno systematyczne opracowania naukowe dotyczące tego tematu (których jak dotąd jest bardzo niewiele) jak i literaturę charakteryzującą poszczególne metody niekonwencjonalne i ich podstawy teoretyczne.

I ) definiowanie i charakterystyka lecznictwa niekonwencjonalnego

 

W literaturze poświęconej lecznictwu niekonwencjonalnemu możemy spotkać się najczęściej z trzema pojęciami określającymi te metody:

Odwołując się do “Słownika języka polskiego” oraz literatury poświęconej poszczególnym metodom można zdefiniować je w następujący sposób:

  1. naturalna - “właściwa naturze, przyrodzie, zgodna z prawami natury; utworzona, powstała, odbywająca się bez udziału człowieka; niesztuczna, prawdziwa”

Zatem określenie medycyna naturalna oznacza terapie:

2) konwencjonalna - “oparta na konwencji, umowie; umowna”

Określenie więc medycyna niekonwencjonalna oznacza zatem metody leczenia nie nauczane obecnie na oficjalnych uczelniach medycznych (lub też nauczane sporadycznie), pochodzące często z tradycji ludowych, czy też z tradycji medycznych innych kręgów kulturowych niż euroamerykański, bądź też autorstwa jednostek tworzących swoje własne szkoły i metody leczenia ( np. tradycja homeopatyczna wywodząca się od S. Hahnemanna );

 

3) alternatywna - “dopuszczająca jedną z dwóch możliwości, dająca możliwość wyboru między dwiema możliwościami”

Określenie medycyna alternatywna oznacza więc metody leczenia będące inną możliwością podejścia do zdrowia człowieka niż w oficjalnej medycynie akademickiej, metody często eksponujące:

1) holizm ( pogląd, że całości nie da się sprowadzić do sumy części) - nierozerwalną jedność całego organizmu człowieka (współpowiązanie wszystkich układów i organów między sobą, a także z psychiką i duchem) oraz jedność organizmu z otoczeniem społecznym, biologicznym, geograficznym, astronomicznym, czy też współzależność zdrowia od rzeczywistości duchowej,

2) poszerzenie poznania z aspektu jedynie racjonalnego do poznania poprzez odczuwanie, intuicję, wgląd duchowy,

3) stanowisko ontyczne (filozoficzne, dotyczące natury bytu), że rzeczywistość materialna funkcjonuje we współpowiązaniu z rzeczywistością duchową

  1. niejednokrotnie podkreślające zależność postaw etycznych terapeuty z jego możliwościami niesienia pomocy.
  2. metody w praktyce najczęściej nie tyle skoncentrowane na zwalczaniu objawu choroby, co pobudzaniu pracy układu odpornościowego, uaktywnianiu zdolności własnych organizmu do samoleczenia [49, str.43].

Jedną z istotnych cech niekonwencjonalnych metod leczenia jest podkreślanie znaczenia wewnętrznej postawy terapeuty. W podejściu akademickim zasadniczą wagę nadaje się biegłości teoretycznej lekarza, oraz jego doświadczeniu praktycznemu. Natomiast wiele szkół niekonwencjonalnych zwraca uwagę na potrzebę przeobrażenia osobowości terapeuty, rozwinięcia współczucia wobec chorego i jego zdolności empatii. Drogę do osiągnięcia biegłości widzi się zarówno w opanowaniu teorii, nabraniu doświadczenia praktycznego, jak i w wewnętrznej pracy nad sobą. Jako przykład weźmy tutaj terapeutę akupunktury (w klasycznym rozumieniu):

- w dziedzinie teorii poznaje on mapę punktów, zależności punktów, zasady nakłuwania, koncepcję pięciu przemian itd.

- w dziedzinie praktyki doskonali precyzję wkłuwania w kilkaset punktów na specjalnym manekinie testowym

- w zakresie pracy nad sobą powinien on poprzez odpowiednie ćwiczenia ruchowe i techniki oddychania doskonalić swoją wrażliwość w odczuwaniu stanu energii życiowej obecnej w żywym organiźmie ludzkim (zwłaszcza w meridianach - kanałach energii, oraz w punktach akupunktury) [26 oraz 34].

Z przytoczonego tutaj przykładu wynika jednoznacznie, że teorie i praktyki medycyny niekonwencjonalnej wydają się sensowne tylko wtedy, gdy założymy, że życie ludzkiego organizmu nie jest jedynie procesem fizjologicznym, ale także energetycznym, duchowym, i że oba te aspekty są ze sobą współpowiązane.

Patrząc z takiego punktu widzenia zrozumiały staje się pogląd, że zdolności racjonalnego rozumowania powinny zostać uzupełnione o umiejętność odczuwania. W przypadku wspomnianej akupunktury - myślenie rozumowe umożliwia poznanie teorii akupunktury (która nawiasem mówiąc wymaga bardzo sprawnej umysłowości), zaś rozwinięcie empatii umożliwia zastosowani tej wiedzy w praktyce, podjęcie decyzji gdzie i jak nakłuć. Tak pojmowali swoją metodę jej twórcy w starożytnych Chinach, którzy w diagnozowaniu nie polegali jedynie na wywiadzie z pacjentem, ale także na samodzielnej ocenie stanu pacjenta, nie dysponując skomplikowaną aparaturą diagnostyczną [8].

Podsumowując można powiedzieć, że metody niekonwencjonalne dużą wagę przywiązują do odczuwania, lub też tak jak np. we wspomnianej medycynie chińskiej do połączenia racjonalnego, logiczno-analitycznego myślenia z odczuwaniem, intuicją
i empatią (percepcją energetycznego aspektu człowie
ka).

Wspomniany tutaj holizm ma w metodach niekonwencjonalnych bardzo wiele aspektów. Może przejawiać się np. w zwracaniu dużej uwagi na dietę, na relację osoby z otoczeniem, na treść snów pacjenta, może przejawiać się np. w szukaniu przyczyn dolegliwości trawiennych w stanie kręgosłupa na odcinku lędźwiowym itp.; jest równoczesnym patrzeniem na wymiar fizyczny, psychiczny i duchowy; zaś w najgłębszym sensie jest on tutaj poglądem, że stan organizmu zależy także od poczucia znalezienia sensu życia [24].

II ) definiowanie i charakterystyka medycyny akademickiej

.

Inną możliwością podjęcia próby zdefiniowania lecznictwa niekonwencjonalnego jest określenie go jako zbiór metod leczniczych, które nie wchodzą w zakres współczesnej medycyny oficjalnej kręgu euroamerykańskiego.

W tym celu należało by zdefiniować oficjalną medycynę akademicką.
Przyjmijmy za T. Kielanowskim, że medycyna to nauka o zdrowiu i chorobie człowieka, oraz o sztuce (umiejętności) zapobiegania chorob
om i leczenia chorych.

Za W. Piątkowskim można powiedzieć, że medycyna jako nauka spełnia następujące warunki :

Medycyna składa się z warstwy teoretycznej i zespołu umiejętności praktycznych opartych na tej wiedzy.

Warstwa teoretyczna obejmuje wiedzę z zakresu :

Zatem w oparciu o powyższe sprecyzowanie można by powiedzieć, że niekonwencjonalne metody leczenia to formy terapii i diagnozy nie wchodzące w zakres medycyny akademickiej z uwagi na nie spełnianie przez nie kryteriów naukowych medycyny, jednak stwierdzenie takie zawiera pewne uproszczenie.

Jest tak dlatego, ponieważ odmienność stanowisk akademickiego i niekonwencjonalnego jest bardzo wyraźna jeżeli weźmiemy pod uwagę poprzedni socjomedyczny paradygmat medycyny, jest zaś znacznie mniejsza jeśli uwzględnimy coraz bardziej obecnie żywy (zainicjowany przez Parsona) paradygmat socjoekologiczny, będący próbą humanizacji medycyny. W podejściu tym bazuje się na stanowisku holistycznym i systemowym zaczerpniętym z podejścia do zdrowia w kulturze Dalekiego Wschodu [10, str.21].

Już rozwijająca się psychosomatyka była próbą przełamania w medycynie oddzielenia ciała i ducha. Obecnie w naukowym podejściu do zdrowia (zwłaszcza w programach WHO) odnaleźć można coraz więcej punktów wspólnych z dawnymi (niekonwencjonalnymi) ujęciami człowieka i jego zdrowia [15, str.115].

 

III ) kontekst filozoficzny niekonwencjonalnych metod leczenia

Badając kwestię medycyny niekonwencjonalnej należy powiedzieć, że podział na medycynę naukową i alternatywną jest odbiciem bardziej ogólnych rozważań, sporów
i stanowisk wobec rzeczywistości – np. stanowisk epistemologicznych i ontycznych.

W obszarze epistemologicznym (dotyczącym teorii poznania) w dziejach myśli europejskiej przeważało zaczerpnięte od Greków stanowisko racjonalistyczne – widzące drogę do poznania w rozumowym namyśle nad rzeczywistością (np. Arystoteles poznaje świat i Boga na drodze rozumowania).

Drugim ważnym trendem epistemologicznym był empiryzm sięgający korzeniami do Rogera Bacona w średniowieczu i Franciszka Bacona w wiekach XVI/XVII, a rozwinięty przez Johna Locke’a i po części Davida Hume’a. Kierunek ten wyeksponował doświadczenie naukowe (eksperyment) jako podstawę do rozważań teoretycznych, nadając ton naukom przyrodniczym, a więc także medycznym [18, t. I, II].

Jednak obok tych dwóch postaw poznawczych część myślicieli i naukowców opowiadało się za trzecim rodzajem poznawania rzeczywistości: poznaniem intuicyjnym (duchowym, poprzez “serce”, poprzez wiarę).

Klasykiem może być tutaj św. Augustyn mówiący o takim poznaniu intuicyjnym, kiedy to umysł poprzez kontemplację dochodzi do prawdy wprost – bez rozumowania. Jego słynne stwierdzenie brzmiało: “wejdź w samego siebie, we wnętrzu człowieka mieszka prawda” [18, t.I, str.193]. Podobny kierunek poznawania rzeczywistości reprezentowali też m.in. B. Pascal, oraz przeciwnicy mechanistycznego pojmowania życia – M.de Biran, Ravaisson, Lachelier, Bautroux, czy wreszcie H. Bergson [18,t.III,str.206].

W obszarze ontycznym (dotyczącym natury bytu) w dziejach myśli europejskiej przeważało stanowisko uznające istnienie dwóch wymiarów rzeczywistości – świata fizycznego i rzeczywistości duchowej. Taki pogląd spotkać można zarówno u Platona
jak i u Arystotelesa (choć w odmiennej postaci), u św. Augustyna i św. Tomasza
z Akwinu, u Kartezjusza, Newtona i innych.

Zmianę stanowiska w wiodącej myśli europejskiej zauważyć można dopiero w scientyzmie (XIX/XX w.) opartym na pozytywizmie, empiryzmie i materializmie
(pod wpływem idei m.in. A Comte’a, K. Pearsona i przedstawicieli Koła Wiedeńskiego).

Stanowisko scientystyczne mówiło w zasadzie tylko o wymiarze materialnym rzeczywistości pojmowanej w sposób mechanistyczny, rezygnując z filozofii, metafizyki
i religii [18,t.III,str.80-84,336-347].

Ta rodząca się pod koniec XIX w. neopozytywistyczna koncepcja nauki wpłynęła zasadniczo na nauki przyrodnicze, w tym na medycynę, tworząc jej socjomedyczny paradygmat naukowy. Paradygmat ten w rozpatrywaniu zdrowia człowieka koncentrował się niemal całkowicie na wymiarze ciała fizycznego człowieka, na anatomii i biochemii.

Pominięto coraz poważniej obecnie uwzględniany w medycynie wpływ stanu psychiki
i procesów duchowych na somatykę [48].

J. Aleksandrowicz na temat genezy filozoficznej i metodologicznej medycyny pisze: “na dziejach medycyny europejskiej, a tym samym jej kształcie współczesnym, różne prądy zaciążyły w sposób znaczący: od Hipokratesa, Platona i Arystotelesa po Kartezjusza, z jego mechanicyzmem po witalizm, a wreszcie do pozytywizmu z jego brzemienną w negatywne (nie tylko dla medycyny) skutki metodologią, jaka obecnie ma swój wyraz w metodologii zwanej neopozytywistyczną” [2, str.20].

Wracając do głównego toku rozważań można powiedzieć, że niekonwencjonalne metody leczenia w obszarze epistemologicznym najczęściej eksponują poznanie intuicyjne, a w obszarze ontycznym – wzajemne powiązanie wymiaru fizycznego
i duchowego.

Postawę medycyny alternatywnej z obszaru europejskiego dobrze zobrazować mogą słowa S. Hahnemanna, twórcy homeopatii, z jego dzieła “Organon – podstawy racjonalnego leczenia” (1810 r., paragraf 10): “w stanie zdrowia podobna duchowej siła witalna ożywiająca materialny organizm ludzki rządzi nim jako doskonały zwierzchnik. Utrzymuje ona odczuwanie i działalność wszystkich części żywego organizmu w harmonii, która jest godna podziwu. Duch obdarzony rozumem, który zamieszkuje organizm może wtedy swobodnie używać ten zdrowy , żywy instrument do osiągnięcia wzniosłego celu ludzkiej egzystencji”[47, str.7].

 

Inna, stosunkowo duża część metod niekonwencjonalnych ma swoje korzenie w intuicjonizmie i stanowisku ontycznym kultur Dalekiego Wschodu, w ich holistycznym podejściu do zdrowia.

Coraz bardziej żywe są obecnie postawy, że zdrowie jest wartością uniwersalną, ponadkulturową i ponadnarodową, i że dla jego zachowania warto czerpać z wielowiekowego dorobku wszystkich kultur [19].

 

IV ) kryteria podziału niekonwencjonalnych metod leczenia

Zaproponowano tutaj dwa kryteria podziału metod niekonwencjonalnych:

- etiologiczne (związane ze źródłem chorób i zogniskowaniem terapii)

- socjologiczne ( związane z lokalizacją środowiskową działań terapeutycznych )

1. O ile medycyna akademicka skoncentrowana jest głównie na wymiarze fizjologii człowieka i w nim poszukuje przyczyn nieprawidłowości, to metody alternatywne źródeł chorób i zaburzeń dopatrują się także ( a niekiedy zasadniczo) w wymiarze psychicznym i duchowym człowieka.

Tak np. medycyna chińska i tybetańska uważają, że zaburzenia w umyśle człowieka (będące przejawem dysharmonii ze światem) wywołują zakłócenia w funkcjonowaniu jego energii wewnętrznej (subtelnej), a te z kolei dają efekty fizjologiczne (czy też czynią człowieka podatnym na różnorodne wpływy fizyczne) [32; 33].

To poszukiwanie przyczyn chorób na wielu płaszczyznach mogło by tłumaczyć różnorodność terapii niekonwencjonalnych, które wg kryterium etiologicznego można by podzielić na:

1) terapie akcentujące oddziaływania fizyczne (np.zielarstwo, masaże, kręgarstwo)

2) terapie akcentujące oddziaływania psychiczno-energetyczne , związane z funkcjonowaniem subtelnej energii człowieka (np.akupunktura, bioenergoterapia)

3) terapie akcentujące oddziaływania umysłowo-duchowe (np.techniki relaksacyjne, leczenie sugestią, autosugestią i wizualizacją, hipnoza, ajurweda i lecznicze formy medytacji, uzdrawianie modlitwą i uzdrawianie charyzmatyczne)

 

2. Inny podział metod niekonwencjonalnych - ze względu na ich lokalizację możemy odnaleźć u W. Piątkowskiego [15, str. 18]. Według takiego kryterium można podzielić leczenie niekonwencjonalne na:

1) samolecznictwo - środki terapeutyczne stosowane w domu, gdy uznajemy ,że pomoc osoby z zewnątrz nie jest potrzebna; jest kompilacją wiadomości zaczerpniętych ze źródeł ludowych, alternatywnych, jak i z medycyny naukowej, ale najczęściej stereotypowych; w państwach zachodnich zauważalna jest tendencja organizacji medycznych do podnoszenia poziomu oświaty i kompetencji społeczeństwa w kwestii zdrowia, poprzez co tworzy się nowy rodzaj samoleczenia

2) lecznictwo ludowe - rozwijało się na wsi, charakteryzuje się silną integracją ludowych terapeutów z lokalną społecznością; zazwyczaj terapeuci ci odznaczają się niskim poziomem wiedzy medycznej i ogólnej, a stosowane metody otrzymują jako wtajemniczenie od poprzedniego uzdrawiacza, często płci żeńskiej;

3) praktyki lecznicze uzdrowicieli - healerzy są zazwyczaj mieszkańcami miast, charakteryzują się zazwyczaj relatywnie wysokim poziomem wykształcenia, w tym wiedzy medycznej (nierzadko praktykują osoby z wykształceniem akademickim czy też medycznym); środowisko to najczęściej jest otwarte na współpracę z medycyną oficjalną czy też przeprowadzanie testów naukowych; metody zawierają zarówno aspekty racjonalne i naukowe , jak i religijne i magiczne.

Ponadto jak pisze cytowany już przeze mnie W. Piątkowski w obliczu przemian jakie zachodzą w społeczeństwach zachodnich najprawdopodobniej pojawi się tam jeszcze jedno określenie: “lecznictwo komplementarne” akcentujące dopełnianie się tych metod z medycyną akademicką.

* * *

Podrozdz. 1.2. Niekonwencjonalne metody leczenia stosowane na świecie.

Obecnie na świecie zauważyć można rozkwit popularności terapii niekonwencjonalnych. W Japonii np. po wielkim zachwycie w latach 60-tych medycyną europejską - antybiotykami i alopatią, w wyniku stwierdzenia szeregu skutków ubocznych nastąpił renesans rodzimej medycyny japońskiej i pojawiła się tendencja do połączenia skuteczności i wartości leczniczej obu tych medycyn [8, str.68-76]. Badania rynku amerykańskiego wykazały, że w roku 1997 społeczeństwo w USA wydało większą kwotę pieniężną na leczenie alternatywne niż na konwencjonalne [46].

Przyczyną takiego stanu rzeczy może być zarówno wspomniana wcześniej potrzeba szerszego patrzenia na świat i człowieka , niż jedynie w pryzmacie materialno-technologicznym, jak również przekonanie o wartości szeregu metod leczniczych stosowanych od stuleci w wielu kulturach.

Pod względem genezy geograficznej stosowanych obecnie terapii naturalnych można zauważyć dwa główne źródła tych metod. Z jednej strony w każdym państwie czerpie się z rodzimych tradycji ludowych, np. w Polsce z zielarstwa, kręgarstwa itp., czy np. w USA z praktyk leczniczych Indian południowo - amerykańskich; z drugiej strony można zauważyć, iż niektóre terapie naturalne zyskały popularność uniwersalną i stały się wiodące w metodach niekonwencjonalnych stosowanych obecnie na świecie. Dodatkowo takie metody jak np. akupunktura, czy homeopatia w niektórych państwach po części przeniknęły do medycyny oficjalnej.

Najbardziej popularnymi obecnie metodami niekonwencjonalnymi wydają się być terapie medycyny chińskiej, indyjskiej (ajurweda) oraz tybetańskiej, a ponadto metody z rejonu Polinezji (np. masaż “mauri”, uzdrawianie Kahunów), Filipin (spiritual healing), oraz metody, które znacznie wcześniej znane były w Europie takie jak hipnoza, homeopatia, irydologia.

Najbardziej w Polsce popularna w swoim czasie była bioenergoterapia wykazująca wiele podobieństw z metodą uzdrawiania duchowego i z mesmeryzmem.

Dokonano tutaj przeglądu szeroko obecnie stosowanych metod opierając się na wspomnianym już podziale:

I ) metody akcentujące oddziaływanie na ciało fizyczne,

II ) metody akcentujące oddziaływanie psychiczno - energetyczne,

III ) metody akcentujące oddziaływanie na umysł.

Poniższy przegląd ogranicza się do wymienienia i podstawowego opisu metod – nie podejmuje próby analizy ich skuteczności, wartościowania ich, czy badania ich skutków.

I) Stosowane obecnie na świecie metody naturalne akcentujące oddziaływanie na ciało to głównie: leczenie dietą, ziołolecznictwo i masaże. Należy zaznaczyć, iż niekiedy akcentuje się w nich także działanie energetyczne - np. zioło czy pożywienie ma oddziaływać nie tylko składem chemicznym, ale także obecnością życiowej energii (nazywanej np. “prana” lub “chi”). Jest to wtedy sprzęgnięcie działania fizycznego z oddziaływaniem bioenergoterapeutycznym [35].

Zauważa się stosunkowo duże zainteresowanie dietetyką [22]. Bardzo głośną terapią opartą na diecie stała się “makrobiotyka”. Autorem jej był Georg Oshawa - Japończyk, który za podstawę swojej dietetyki przyjął medycynę chińską, oraz dietetykę stosowaną w japońskich klasztorach “Zen”. Jego zdaniem najistotniejszym elementem właściwego odżywiania się jest (oprócz np. takich zasad jak dokładne przeżuwanie pokarmów) równowaga zasadowo-kwasowa spożywanych produktów. Odpowiada jej zaczerpnięta z medycyny chińskiej równowaga “jin i jang”, czyli równowaga energii “żeńskiej” i “męskiej”. Wskazane są produkty najbardziej zrównoważone, jak np. zboża. Należy unikać produktów ekstremalnych (np. skrajne “jin” - cukier oczyszczony, czy skrajne “jang” - biała sól). Oshawa skomponował szereg zrównoważonych diet, ponadto potrafił indywidualnie dobierać produkty w poszczególnych jednostkach chorobowych. Zatem, jak widać, makrobiotyka oparta jest na przekonaniu o wartościach nie tylko odżywczych, ale i leczniczych pożywienia.

Dodatkowo makrobiotyka podkreśla wpływ pożywienia na psychikę. Kontynuatorem tych idei był Japończyk Micho Kushi [35].

Inną bardzo popularną dietą stała się “dieta Diamondów”. Podobnie jak makrobiotyka odnosi się ona negatywnie do spożywania mleka. Ponadto kwestię odżywiania rozpatruje nie tylko pod kątem “co jemy”, ale także kiedy i w jakim zestawieniu. Odwołuje się do cykli biologicznych ludzkiego organizmu. Kładzie ona nacisk na nie łączenie ze sobą np. mięsa z ziemniakami, węglowodanami, czy innym białkiem typu sery, jajka. Każdy posiłek powinien zawierać tylko jeden skoncentrowany składnik - np. tylko jeden rodzaj białka pochodzenia zwierzęcego i jarzyny , czy też węglowodany (typu makarony, pieczywo) i warzywa; podobnie ziemniaki w połączeniu z sałatą, jarzynką. Procedura taka ma chronić przewód pokarmowy przed niekorzystnymi procesami fermentacji [21].

Innymi znanymi dietami mogą być wegetarianizm, czy też ciesząca się w Stanach Zjednoczonych dużym uznaniem dieta Gersona, wykorzystująca w leczeniu nowotworów soki owoców i warzyw pochodzące z upraw ekologicznych [12].

Odmianami terapii poprzez dietę może być także stosowanie głodówek leczniczych często łączonych także z oczyszczaniem układu trawiennego (np. poprzez płukanie okrężnicy) [38], czy też stosowanie suplementacji wzmacniającej lub antyoksydacyjnej [42].

Bardzo starą dziedziną medycyny naturalnej jest ziołolecznictwo. Praktycznie prawie każda kultura ludzka posiadała swoje własne tradycje ziołolecznicze. Znany z popularyzowania ziół lekarz John Mc Kenna w swojej książce “Alternatives to Antibiotics” nazywa ziołolecznictwo podstawą całej medycyny, matką stosowanych dziś leków. W Chinach najstarsze zapiski o lekach roślinnych i mineralnych autorstwa cesarza Shen Nung datuje się na trzydzieści trzy stulecia przed Chrystusem. Zioła chińskie do dziś cieszą się dużą popularnością. Dodatkowo coraz większym zainteresowaniem cieszą dziś się zioła amazońskie.[12; 8] W Polsce najbardziej rozpowszechnione są zioła rodzimego pochodzenia. Słynnym polskim zielarzem, a zarazem radiestetą i jasnowidzem był nieżyjący już franciszkanin Czesław Klimuszko [28]. Podobnie znana jest postać współczesnego zakonnika Marka Sroki.

Śledząc popularność poszczególnych ziół do najczęściej stosowanych obecnie na świecie zaliczyć można żeń-szeń azjatycki (Panax ginseng) i jego odmiany: żeń-szeń syberyjski i amerykański, ponadto pochodzenia azjatyckiego: miłorząb japoński (Ginko biloba), ashwaganda (Withania somnifera), gotu kola (Centella asiatica), Ho Shou Wu (rdest wielokwiatowy-Poligonum multiflorum), Dong Quai (andżelika chińska-Angelica sinensis), maczuźnik chiński (Cordyceps sinensis), grzyby: maitake, shitake i reishi; ponadto z rejonu Amazonii: koci pazur (Uncaria tomentosa), Pau d’Arco(Tabebulia ipe roxo), suma (Pfaffia paniculata) i pochodzenia afrykańskiego: devil’s claw (diabelski szpon-Harpagophtum procumbens). Karierę robi także pochodzące z Ameryki Północnej zioło odpornościowe i przeciwinfekcyjne - jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea).

Istotną wartością wielu z wymienionych tutaj ziół jest potęgowanie siły układu immunologicznego - stąd duża ich popularność przy wspomaganiu terapii nowotworowych.

Oczywiście nie sposób wymienić tutaj nawet części popularnych roślin leczniczych.

Wiele z nich występuje także w Europie - chociażby czosnek, szałwia, dziurawiec, wiesiołek, czy ostropest plamisty. W ostatnich latach dużym zainteresowaniem w schorzeniach onkologicznych cieszyła się także pochodzenia zwierzęcego chrząstka rekina.

Właściwości chemiczne ziół są dzisiaj czymś oczywistym, jedynie zaprzecza się poglądowi jakoby stosowanie ich nigdy nie miało żadnych skutków niepożądanych.

W samym zielarstwie oprócz wartości ziół związanej z ich składem chemicznym mówi się o ich działaniu energetycznym, stąd zwracano uwagę na wiele szczegółów podczas ich zbierania i przechowywania [50,str.88].

Trzecią grupą metod o działaniu zorientowanym silnie na wymiar fizyczny człowieka są różnego rodzaju masaże. Uważa się, że były one powszechnie stosowane już od około pięciu tysięcy lat. Po raz pierwszy masaż jako system leczniczy ujęto w Chinach już trzy tysiące lat p.n.e. - jako metodę zwaną Tcha-Tchin[8;31]. Stosowano go powszechnie także w Indiach, Rzymie i Grecji. Wspomina o nim Hipokrates około roku 400 p.n.e. Stosowany w medycynie masaż klasyczny, zwany szwedzkim spopularyzował Szwed - mistrz szermierki i trener gimnastyki - Per Henrik Ling. Jego rozwinięciem jest masaż segmentarny.

Popularność zyskuje połączenie masażu z aromatoterapią; stosuje się wtedy rozcieńczone z oliwą do masażu naturalnie destylowane olejki zapachowe, które mogą mieć działanie bądź to rozluźniające i uspokajające, czy też pobudzające [25].

Innymi rodzajami masażu mogą być masaże udrażniające przepływ limfy w organiźmie - np. masaż limfatyczny czy masaż polinezyjski (Mauri). Z kolei masaże oparte na medycynie chińskiej eksponują oddziaływanie punktowe. Jego odmianą jest masaż Siatsu, będący odpowiednikiem zabiegu akupunktury bez użycia igieł [30].

Popularna jest także refleksoterapia będąca oddziaływaniem na punkty refleksu na stopach. Ponadto funkcjonuje szereg innych form chiropraktyki i osteopatii.

Współczesna medycyna potwierdziła lecznicze właściwości dotyku; ma on znaczenie zarówno w przypadku dolegliwości układu kostnego i mięśniowego, jak i w przypadku przypadłości psychicznych - np. stanach napięcia i niepokoju [31].

II) Z kolei druga grupa metod medycyny alternatywnej eksponuje oddziaływanie na psychikę pacjenta i jego subtelną energię wewnętrzną. Rozwijająca się obecnie nowoczesna fizyka kwantowa oraz bioelektronika, do której znaczący wkład wniósł polski badacz – ks. Włodzimierz Sedlak, czy wreszcie nowoczesna aparatura elektroniczna (np.fotografie w polach o wysokiej częstotliwości) stopniowo zmniejszają przepaść między tą dziedziną medycyny naturalnej a nauką. [17]. Przeprowadza się np. kliniczne obserwacje oddziaływań bioenergoterapeutów, czy też badania z zastosowaniem “fotografii kirianowskiej” [45 oraz 53].

Jednocześnie trzeba przyznać, iż wielu uczonych i lekarzy stoi na stanowisku nieistnienia innych wymiarów człowieka poza fizycznym.

John Mc Kenn jako przykład przechodzenia stanu energii w stan materii i na odwrót podaje wzrost roślin pod wpływem światła słonecznego. Oczywiste jest, że energia światła jest niezbędnym warunkiem rozwoju roślin. W wyniku fotosyntezy przybiera ona w nich postać związaną w formie materii. Po spożyciu roślin przez organizm ludzki na nowo w wyniku spalania komórkowego energia ta uwalnia się [12, str.87].

Metody typu bioenergoterapia za punkt wyjścia biorą oddziaływanie na tzw. ciało energetyczne, nazywane niekiedy bioplazmatycznym, eterycznym, czy ogólnie “aurą”.

Uważa się, że tego typu metody wymagają większego wysubtelnienia odczuwania, co m.in. ma związek z rozwojem duchowym jednostki. Hipotezę taką potwierdzałby fakt,
iż wielu świętych w przeszłości zajmowało się tego rodzaju uzdrawianiem.

Ciekawostką jest tu fakt, że żyjąca w okresie średniowiecza św. Hildegarda aktywnie zajmująca się uzdrawianiem stworzyła system leczniczy wykazujący pewne podobieństwa teoretyczne do medycyny chińskiej.

Obecnie na świecie można zauważyć stosunkowo duże zainteresowanie metodami będącymi oddziaływaniem na energię subtelną człowieka. W metodach tych często podkreśla się potrzebę “otwarcia serca” - otworzenia się na uniwersalną miłość.

Na świecie działa szereg “instytutów uzdrawiania”. Niejednokrotnie aktywne są w nich jednostki o stosunkowo wysokim wykształceniu akademickim. Popularnymi metodami uzdrawiania energią są np. “Universal Energy” czy “Pranic Healing”.

Do tej grupy metod zaliczyć można także Tai Chi Chuan, Chi Quong, czy wreszcie akupunkturę. Te trzy metody wg medycyny chińskiej mają za cel wyrównywanie przepływu w ciele życiowej energii chi (czi), z tym że w Tai Chi Chuan i w Chi Quong dokonuje tego jednostka na sobie osobiście poprzez odpowiednie sekwencje ruchowe i oddechowe, natomiast w akupunkturze dokonuje tego terapeuta z zewnątrz poprzez nakłucia punktów węzłowych przepływu energii [8; 39].

Akupunktura być może zdobyła największe uznanie w kręgach medycyny oficjalnej wielu państw Europy zachodniej; szczególnie popularna jest we Francji, w Niemczech czy w USA. Uczeni najczęściej skłaniają się ku teorii odruchowej w tłumaczeniu mechanizmów działania akupunktury, odwołując się do odkrytych w 1901 roku stref Heada oraz odruchów trzewnoskórnych badanych przez Mackenzie i Abramsa.

Badania czułą aparaturą wykazały wyższy potencjał elektryczny i niższą oporność punktów stosowanych do nakłuć. Zjawisko to nasila się w stanie chorobowym
i normalizuje się po nakłuciu igłą [11, str.157].

W klasycznym rozumieniu akupunktura podobnie jak bioenergoterapia wiązała się ze zwiększoną wrażliwością terapeuty i była odczuwaniem, a następnie wyrównywaniem przepływu energii wewnętrznej pacjenta w kanałach energii (meridianach). Mocno akcentowano wpływ emocji na zdrowie: smutku na zaburzenia w meridianie płuc, lęku - funkcje nerek, złości - zaburzenia wątroby i pęcherzyka żółciowego, patologiczna radość - serce, brak wewnętrznego osadzenia - żołądek. Zasady diagnozy (np. z dwunastu rodzajów tętna) oraz nakłuć były bardzo szczegółowo określane, jednak terapeuta musiał także posiadać wyrobioną intuicję i zdolność postrzegania energetycznego aspektu człowieka [26; 29].

Do metod tej grupy należało by także zaliczyć wszelkie formy terapii oddechem - np. taoistyczne ćwiczenia oddechowe, pranajama - indyjski system oddechowy, czy wreszcie bardzo popularny na Zachodzie “rebirthing” [34; 48].

Ponadto na zasadzie oddziaływania na poziomie energii subtelnej opiera się też homeopatia, czy terapia esencji kwiatowych doktora Bacha. Głównym twórcą homeopatii był pod koniec XVIII w. Samuel Hahnemann. Interesowała go teoria Hipokratesa o leczeniu podobieństwami. W swoich poszukiwaniach podążał śladami Paracelsusa, Crolliusa (1608) i Wertzburga (1644). Bezpośrednią przyczyną odkrycia preparatów homeopatycznych były jego eksperymenty z korą chinową. Chinina wywołując objawy zbliżone do zimnicy jednocześnie stanowiła skuteczny lek na tę chorobę. Kontynuatorem jego idei był Hering, który w 1848r. założył w Filadelfii “Hahnemann Medical College” [47, str.5-8].

Rozcieńczenia preparatów homeopatycznych są tak duże, że nie zawierają one praktycznie substancji chemicznej, jednak wg homeopatii zawierają jej ślad energetyczny.

Realność odziaływań rozcieńczeń homeopatycznych potwierdził m.in. wybitny francuski biolog Jacques Benvenist, który badał reakcje białych ciałek krwi na roztwory homeopatyczne osocza obcych ciałek krwi. Analiza ekspertów nie wykazała żadnych uchybień metodologicznych.

W wielu państwach Europy Zach., szczególnie w Niemczech homeopatia cieszy się dużym uznaniem. W USA jednak, pomimo dużego zainteresowania wśród pacjentów, większość lekarzy jest bardziej przekonana do takich metod jak akupunktura, czy różnego rodzaju masaże.


III
) Trzecią grupą alternatywnych metod leczenia są terapie eksponujące oddziaływanie na umysł pacjenta i jego sferę duchową. Do grupy tej zaliczyć można techniki relaksacyjne, leczenie sugestią, autosugestią i wizualizacją, terapia hipnozą, uzdrawianie modlitwą i uzdrawianie charyzmatyczne, ajurweda i lecznicze formy medytacji, a także system Huny.

Zdaniem wielu szkół alternatywnych, np. medycyny tybetańskiej, umysł ma zasadniczy wpływ na zdrowie człowieka: kontroluje on stan energii wewnętrznej, a ta z kolei bezpośrednio przyczynia się do reakcji fizjologicznych [24].

W medycynie chińskiej mówi się o tym, że prawidłowy stan umysłu, odznaczający się harmonią ze sobą, z innymi ludźmi, z całym światem i kosmiczną energią nazywaną Te Ki (wielka energia) czy też “Tao”, wywołuje stan optymalny zdrowia, w którym siły życiowe są zrównoważone, a ciało fizyczne jest pełne witalności. Shen - “umysł”
(w znaczeniu: duch) kiedy jest w pełni przebudzony posiada cztery aktywności: “hun” - podświadomość oczyszczoną z urazów i neuroz, “po” -
zdolność wcielania idei w życie, “zhi” - siłę doznawania, “yi” - jasność intelektualną. Kiedy te właściwości są obecne w umyśle, wtedy ciało energetyczne i meridiany są niezakłócone, a organy wewnętrzne funkcjonują prawidłowo [44, str.16-21].

Techniki tej grupy metod naturalnych bardzo mocno podkreślają możliwości jakie daje praca z własną podświadomością [40]. Dąży się czy to do przekształcania jej treści negatywnych w pozytywne, czy też do uwalniania się z bagażu podświadomych obciążeń, zostawiając jednak kreatywną moc podświadomości, która po oczyszczeniu

może działać bez zakłóceń .

Jest to pogląd zbliżony nieco do stanowiska Platona, w którym świat idei był nadrzędny wobec zjawisk materialnych. U Platona zjawiska materialne były cieniami idei, a więc ich pochodnymi. Podobnie metody pracy z umysłem opierają się na stanowisku nadrzędności myśli [12, str.160].

Stosuje się w nich zasadę ukierunkowanego, celowego powtarzania myśli, obrazów, czy też stanów emocjonalnych zarówno w celach psychologicznych i w trudnych sytuacjach życiowych, jak i w celach terapii określonych schorzeń somatycznych.

Np. powtarzanie myśli “mój żołądek jest zupełnie zdrowy i funkcjonuje prawidłowo,” razem z wyobrażaniem sobie zdrowego narządu i odczuciem radości płynącej z faktu, że jesteśmy zdrowi, w stanie zwiększonego skupienia przez odpowiedni okres czasu ma wpłynąć na stan żołądka [32].

Uważa się tu, że podświadomość ma ścisły związek z układem wegetatywnym, jak i z duchowym potencjałem człowieka.

Można powiedzieć, że możliwość oddziaływań umysłu na somatykę została już potwierdzona w obserwacjach klinicznych [48].

Omawianie tej grupy należałoby rozpocząć od metody chyba najbardziej rozpowszechnionej - relaksacji. Techniki relaksacyjne przeniknęły do kultury zachodniej za sprawą psychologów - m.in. Jacobsona i lekarza J. Schultza ( XIX/XX w.). Bazowały na medytacji wschodniej i hipnozie. Metoda Schultza rozwijana początkowo w Berlinie, a następnie w Montrealu, znana jako trening autogenny, została przez niektórych uznana za najbardziej skuteczny sposób radzenia sobie ze stresem [31].

Zwolennicy tych metod uważają je także za sposób na dotarcie do głębszych pokładów samego siebie, odkrycia ukrytych możliwości pojawiających się w momencie uwolnienia się od napięć fizycznych, psychicznych i mentalnych. Wiele zmian zachodzących podczas relaksacji (np. zmiana fal mózgowych na a ) może być badanych klinicznie.

W relaksacji, przy pomocy autosugestii, dąży się do odczucie ciężaru ciała - co ma wywołać rozluźnienie napięć motorycznych, następnie do odczucia ciepłoty - co ma wywołać rozluźnienie napięć somatycznych, następnie wizualizuje się pozytywne obrazy (np. siebie w otoczeniu pachnącej od kwiatów łąki, czy też na kojącej słonecznej plaży) - co ma przyczyniać się do redukowania napięć emocjonalnych i mentalnych. Naukowy opis mechanizmów w treningu autogennym podaje m.in. J.Aleksandrowicz [3].

Niekiedy pracuje się tu w indywidualnie określonym kierunku - np. w związku z jakąś konkretną dolegliwością somatyczną, czy też w kierunku jakichś określonych problemów psychicznych i życiowych.

W tego typu metodach podkreśla się dwie zasady: treningi należy przeprowadzać systematycznie, a także to, że wszystkie afirmacje i obrazy programowane
w podświadomość muszą być pozytywne. Istotny jest pogodny stan umysłu, poczucie wewnętrznej harmonii i szczęśliwości, akceptacji, wyrozumiałości.

Technikę pracy z afirmacją propaguje także m.in. Luise L. Hay. Systematycznie powtarzana, odpowiednio dobrana treść afirmacji ma wywołać efekty zarówno psychologiczne, w postaci przezwyciężenia urazów, jak i efekty lecznicze. Luise Hay powołując się na swoje osobiste doświadczenia, kiedy to pod wpływem głębokiego przeobrażenia siebie wyleczyła się z zaawansowanej postaci raka, podejmuje głęboką analizę przyczyn chorób tkwiących w naszej psychice, w naszej patologicznej postawie wobec rzeczywistości [27].

Znaną postacią propagującą uzdrawianie metodą sugestii połączonej z wizualizacją jest m.in. Evelyn Monahan. Eksperymentowanie z tego typu metodą rozpoczęła od siebie: w wieku 22 lat na wskutek wypadku została sparaliżowana. Wytrwałą pracą swojej wyobraźni i woli zaprzęgniętych w kierunku pozytywnego obrazu siebie zdołała powrócić do pełni zdrowia. Swoimi doświadczeniami zaczęła dzielić się najpierw wykładając parapsychologię na Uniwersytecie w Georgii, następnie na łamach Atlanta Journal, by w końcu publikować w wielu renomowanych dziennikach świata [33].

Duże podobieństwo co do zasady działania odnajdujemy w bardziej rozbudowanym systemie starożytnej medycyny indyjskiej - w Ajurwedzie. Zasadą tą jest przechodzenie ukierunkowanych na jakąś ideę sygnałów ze świadomości do podświadomości skąd wpływają one na tworzenie kwantowego programu ciała fizycznego [23].

O podobnym zjawisku możemy mówić w hipnozie - metodzie, która stała się popularna w Europie w XIX w. dzięki badaniom neurologów i psychiatrów takich jak J.M. Charcot, H. Bernheim, czy Z. Freud. Od omówionych powyżej technik różni się ona tym, że osoba poddawana hipnozie jest “programowana” przez osobę z zewnątrz i czasami nie jest świadoma podawanych jej treści. Mówi się o dwóch postaciach hipnozy: łagodnej, kiedy pacjent postrzega podawane mu sugestie, oraz bardziej inwazyjnej, kiedy to programowanie podświadomości dokonuje się z pominięciem świadomości pacjenta; z tego powodu hipnoza bywa niekiedy krytykowana.

Hipnoza znajduje zastosowanie m.in. w psychiatrii oraz do anestezji przy operacjach chirurgicznych, jak i w terapii niektórych schorzeń somatycznych [20].

Zbliżone do wymienionych tutaj metod podejście do zdrowia rozwinęło się także na Hawajach i wyspach Polinezji. System ten nazwał jego badacz - Max F. Long “Huną”. Kontynuatorem popularyzacji Huny był m.in. znawca języków antycznych i mitologii - Otha Wingo. “Kahuni”- mieszkańcy tych rejonów posiadali koncepcję zbliżoną do idei podświadomości Z.Freuda nazywając ją “niższym ja” [41].

Podsumowując tę grupę niekonwencjonalnych metod leczenia należało by powiedzieć, że metody oparte na pracy z umysłem i z podświadomością są obecnie na świecie bardzo popularne zwłaszcza wśród mieszkańców miast i często wśród osób
o stosunkowo wysokim wykształceniu. Zorientowane są na podkreślanie wewnętrznego potencjału człowieka widząc w nim źródło idei kształtujących świat zewnętrzn
y.

Powyższa analiza niekonwencjonalnych metod leczenia stosowanych obecnie na świecie jest oczywiście omówieniem jedynie części spotykanych metod i wzmianką
o zarysie ich podstaw teoretycznych. Szczegółowe badanie występujących metod wymagałoby oddzielne
j obszernej pracy.

* * *

 

Podrozdz.1.3. Miejsce lecznictwa niekonwencjonalnego w medycynie

W ciągu ostatnich 30-stu lat XX w. zauważyć można na świecie, a częściowo także w Polsce istotną zmianę podejścia medycyny naukowej wobec metod niekonwencjonalnych [15].

W pierwszej połowie tego stulecia medycy widzieli w lecznictwie niekonwencjonalnym głównie zagrożenie dla naukowego rozumienia świata i zdrowia człowieka. Współcześnie stanowisko takie wydaje się być już mniej aktualne – zmianie ulega zarówno ogólny paradygmat naukowy, jak i paradygmat medycyny. Dawne zachowania zdrowotne w świetle postępów nauki niejednokrotnie stają się na nowo aktualne i uzasadnione [51].

Postęp w fizyce kwantowej przełamuje przyjętą przez scientyzm zasadę materializmu, zaś sama medycyna w obliczu ogromnego postępu w poznaniu tajemnic życia człowieka, znacznie częściej niż na początku wieku przyjmuje postawę zachwytu nad wrodzoną genialnością ludzkiego organizmu.

Powszechnie znana w polskim środowisku medycznym postać prof. A. Ożarowski w niedawno udzielonym wywiadzie powiedział m.in.: “ (...) nic zatem dziwnego, że tak dużym zainteresowaniem cieszą się niekonwencjonalne metody leczenia. Są niegroźne, a często pomagają. Ja głoszę tezę następującą: metody naturalne należy włączyć do medycyny konwencjonalnej. Nie są z nią sprzeczne i mogą być stosowane razem z nią jako działania wspomagające zwalczyć chorobę” [49, str. 43].

Aby zbadać dokładniej pozycję jaką zajmuje lecznictwo niekonwencjonalne w medycynie oficjalnej spróbowano tutaj dać odpowiedź na następujące pytania:

  1. jakie jest stanowisko WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) wobec medycyny alternatywnej
  2. jaki jest stosunek administracji państwowej w różnych krajach wobec podejmowania leczenia przez nie lekarzy
  3. jak przedstawiają się metody naturalne w świetle najnowszych badań medycyny naukowej

ad 1) Światowa Organizacja Zdrowia a medycyna alternatywna

Wiele działań WHO zmniejsza przepaść pomiędzy medycyną akademicką
a alternatywną i niekonwencjonalną [15 oraz 14].

Pod wpływem Światowej Organizacji Zdrowia w wielu krajach podjęto działania mające na celu integrację metod i technik naturalnych z medycyna akademicką – np. po konferencji w Ałma-Acie rozpoczęto szkolenie ludowych terapeutów w Iranie, Suazi, Zambii i Nigerii celem uzupełnienia ich wiedzy ludowej wiedzą medycyny klinicznej.

Ponadto w wielu krajach zachodnich (począwszy od Ośrodka Naukowo-Badawczego w Bobigny we Francji – październik 1982) do programu wyższych uczelni medycznych włączono specjalności: akupunktura, homeopatia, fitoterapia, naturoterapia i inne[14, str. 10-13].

Zmiana w medycynie światowej paradygmatu zdrowia z socjomedycznego na socjoekologiczny oraz definicji zdrowia, w której jego istotnym elementem stało się “productive life” (życie produktywne, twórcze) zbliża oba te podejścia do idei leczenia. Ponadto, jak pisze W. Piątkowski dwa podstawowe programy WHO: “ Zdrowie dla wszystkich w roku 2000” i “Twoje zdrowie w twoich rękach” otwierają dla lecznictwa niekonwencjonalnego nowe perspektywy. Zwraca się uwagę na zależność zdrowia jednostki od samego siebie, co pokrywa się ze stanowiskiem wielu szkół naturalnych eksponujących wzięcie odpowiedzialności za własne zdrowie w swoje ręce [15, str. 115].

Zmianę stosunku światowej medycyny akademickiej do metod naturalnych
i niekonwencjonalnych obrazuje także wydarzenie z przełomu 1998 i 1999 roku, kiedy to prestiżowe medyczne czasopismo amerykańskie JAMA (Journal of American Medical Association) – czołowy opiniotwórczy periodyk medyczny na świecie poświęciło cały listopadowy numer roku 1998 medycynie alternatywnej. Numer ten analizował zagrożenia i korzyści płynące dla pacjentów ze zintegrowanego podejścia medycyny akade
mickiej i alternatywnej. Podkreślał bardzo silną pozycję metod niekonwencjonalnych na rynku amerykańskim. Mówił o specyfice niektórych metod – chociażby o fenomenie Ojca Pio, który trudno byłoby badać statystycznie i naukowo, ale zarazem też o potrzebie przeznaczania funduszy na takie badania. Konkluzją tej analizy sytuacji medycyny naturalnej było stwierdzenie JAMA, że medycyna niekonwencjonalna nie może być dłużej ignorowana czy też traktowana jako coś znajdującego się obok [46].

Zmiany postaw wobec metod naturalnych dotyczą także Polski.
W dniu 25.05.1991. odbyła się konferencja poświęcona zagadnieniom ekologizmu w pielęgniarstwie w świetle zadań profilaktycznych służby zdrowia. Odwołując się do Wiedeńskiej Deklaracji Pielęgniarstwa (która była odpowie
dzią na program WHO “Zdrowie dla wszystkich”) omawiano ideę powołania poradni ekologicznej [48].

W konferencji tej uczestniczyli m.in. członkowie sejmowej i senackiej Komisji Zdrowia, przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej, pielęgniarska kadra kierownicza, kadra oświatowa, dyrektorzy ZOZ-ów i przedstawiciele środowiska zawodowego. Wypowiedzi uczestników wspominały m.in. o potrzebie wewnętrznego rozwoju człowieka, tak jak rozumieli go wielcy filozofowie typu Platon, Seneka, potrzebie holistycznego postrzegania świata. Odwoływano się do wybitnego współczesnego bioelektronika – W. Sedlaka mówiąc o potrzebie rozumienia energetycznego aspektu człowieka, przemian energii w materię i odwrotnie.

Analogii takiego pojmowania człowieka doszukiwano się w ścieżce Jogi, Tao czy też w pojmowaniu zależności pomiędzy ciałem i duchem u Zygmunta Freuda.

Istnienia oddziaływania ducha człowieka na jego ciało dowodzi coraz więcej badań naukowych.

Wspomniano o postawach wybitnych lekarzy podkreślających potrzebę leczenia zarówno ciała, jak i ducha – m.in. u Alberta Schweitzera czy u J. Aleksandrowicza. Podkreślano potrzebę współudziału pacjenta w przywracaniu równowagi energetycznej organizmu, połączenia zachodniego i wschodniego stosunku do życia.

Na konferencji zaproponowano utworzenie poradni ekologicznej, która nawiązywałaby do medycyny chińskiej (zasady Yin-Yang, prawa pięciu przemian ), medycyny tybetańskiej (uwzględnienie moralnych przyczyn chorób, nieumiejętności kierowania swoimi namiętnościami ), a w metodach terapeutycznych uwzględniałaby ziołolecznictwo, techniki relaksu, akupunkturę i akupresurę, ćwiczenia oddechowe jogi czy asany (postawy ciała).

Tak więc odnosi się wrażenie, że program Światowej Organizacji Zdrowia, znajdując oddźwięk globalnie i w Polsce, zmniejsza przepaść pomiędzy akademickim
i niekonwencjonalnym podejściem do zdrowia.

 

 

 

ad 2) administracja państwowa w różnych krajach wobec działań leczniczych terapeutów nie lekarzy

Za W. Piątkowskim można powiedzieć, że stopień tolerancji administracji medycznej wobec metod leczenie nie akceptowanych przez lekarzy jest w poszczególnych krajach wysoce zróżnicowany; największy poziom tolerancji charakteryzuje Stany Zjednoczone, w Europie Zachodniej jest on znaczny, zaś w Polsce bardzo mały – formalnie rzecz biorąc nadal obowiązują przepisy traktujące lecznictwo niekonwencjonalne jako nielegalne.

Znany amerykański socjolog E. Freidson ujął tę sytuację w następujące ramy: w USA mamy do czynienia z modelem wolnorynkowym, w Europie Zachodniej z modelem zdrowia publicznego specjalistycznego (poddanego znacznej liberalizacji), zaś w byłym obozie socjalistycznym państw Europy Wschodniej z modelem biurokratycznym [15, str. 113].

Ideą modelu wolnorynkowego jest aby każdy oferujący usługi w zakresie zdrowia mógł przystąpić do rywalizacji o pacjentów. Zakłada się że mechanizmy rynkowe samoczynnie wykluczą terapie mało efektywne, mało rzetelne czy też niebezpieczne dla zdrowia, zaś terapie skuteczne przyciągną pacjentów. Stanowisko takie ma gwarantować pacjentowi dostęp do pełnego zakresu praktyk leczniczych, wysoką ich jakość (wynikającą m.in. ze starania się leczących pod wpływem istnienia konkurencji) jak i niskie ceny usług medycznych. Mamy tutaj (w Stanach Zjednoczonych) do czynienia z funkcjonowaniem uczelni dających formalne uprawnienia uzdrowicielom stosującym najbardziej znane metody.

Również przychylna, choć w nieco mniejszym zakresie, jest administracja medyczna w większości krajów Europy Zachodniej. Funkcjonujący tam model nazywany jest modelem zdrowia publicznego, czy także modelem specjalistycznym, w którym licencjonowany lekarz jest podstawowym ogniwem rynku usług medycznych. Przedstawiciele lecznictwa niemedycznego są akceptowani prawnie, ale ich status nie jest równy lekarzom. Niektórzy terapeuci, np. masażyści Siatsu w Szwajcarii, absolwenci uznanych przez państwo szkół i instytutów Siatsu, mają oficjalne umowy z kasą chorych refundującą ich pacjentom część kosztów leczenia.

Podobnie np. w Wielkiej Brytanii istnieje oficjalna współpraca pomiędzy służbą zdrowia a członkami towarzystwa uzdrawiania duchowego.

Natomiast w modelu biurokratycznym na terenie Europy Wschodniej, jak stwierdza Freidson, mamy do czynienia z przedkładaniem interesów systemu ochrony zdrowia i jego pracowników nad potrzeby pacjentów. Sytuacja prawna medycyny niekonwencjonalnej jest tutaj nieuregulowana. W Polsce pewną próbą jej rozjaśnienia było powołanie w 1983 specjalnej komisji do spraw niekonwencjonalnych metod leczenia.

Ponadto na sytuację lecznictwa niekonwencjonalnego zapewne duży wpływ będzie miała wprowadzona w roku 1999 reforma służby zdrowia

 

 

ad) 3 niekonwencjonalne metody leczenia a współczesne badania naukowe

Przytaczany już poprzednio raport Journal of American Medical Assosiation z listopada 1998 informuje, że szereg terapii alternatywnych było wielokrotnie sprawdzanych w sposób wiarygodny i spełniający wszelkie wymogi opracowania naukowego, ale badania te były zazwyczaj ignorowane w świecie nauki [46].

Jednocześnie pisze, iż nie wszystkie zjawiska leczenia niekonwencjonalnego są do badań naukowych łatwe – chociażby przypadki w rodzaju fenomenu Ojca Pio, ale przecież także wiele terapii konwencjonalnych nie ma za sobą rygorystycznie przeprowadzonych badań.

Bardzo ciekawą uwagą są tam przytoczone wyniki opracowania danych dotyczących skarg na lekarzy i terapeutów niekonwencjonalnych w USA. Otóż porównanie to pokazuje, że zaledwie 5 % wszystkich skarg dotyczy błędów w leczeniu alternatywnym, zaś 95 % dotyczy skarg na lekarzy leczących konwencjonalnie.

Odchodząc od cytowanego raportu do bardziej ogólnych rozważań na temat relacji metod niekonwencjonalnych do nauki należało by wspomnieć o dużych przeobrażeniach zauważalnych w świecie naukowym – w rozwoju nowoczesnej fizyki , a co za tym idzie także biologii i medycyny. Rozwijająca się fizyka cząstek elementarnych, fizyka falowa i kwantowa stwarza możliwość przekroczenia dotychczasowej mechanicznej interpretacji świata w nauce, jak również zbliża do postrzegania materii jako przejawu energii, poprzez co zmniejsza przepaść pomiędzy nauką a metodami niekonwencjonalnymi traktującymi często rzeczywistość i człowieka właśnie jako formy energii [6].

Próbą filozoficzno-naukowych podstaw pod takie nowe widzenie rzeczywistości mogą być np. teorie: “macierzy S” autorstwa Heisenberga, bootstrapu autorstwa Geofreya Chew’a, czy też teoria Davida Bohma – cytowane w słynnym bestelerze F. Capra – “Tao fizyki”. Są one nową szkołą myślenia w fizyce odchodząc od tradycyjnej mechanistycznej (kartezjańsko-newtonowskiej) koncepcji rzeczywistości, na rzecz paradygmatu holistycznego, systemowego [5, str. 257].

Faktem naukowym jest obecnie poszerzanie obszaru badań fizyki, cybernetyki –
a co za tym idzie obszaru badań człowieka z płaszczyzny anatomicznej i fizjologicznej do obszarów komórkowych, falowych, kwantowych i bioelektronicznych.

Dzięki temu wiele zjawisk z zakresu niekonwencjonalnych metod leczenia może być na nowo rozpatrywanych i badanych. Np. na poziomie komórkowym możliwe jest badanie oddziaływań czynników na błonę komórkową, płyn komórkowy, atomy wiązań białkowych cytoplazmy czy wolne rodniki. Jak pisze P. Zirpel centralną i kierowniczą rolę wśród związków białkowych cytoplazmy zajmują atomy o właściwościach magnetycznych. Mogą one mieć istotne znaczenie w przyjmowaniu oddziaływań bioenergoterapeutycznych. Dalej przytacza on badania amerykańskiej biochemiczki J. Smith, dotyczące oddziaływań pola magnetycznego o natężeniu 8000 Oe na trypsynę (enzym trzustki). Taki sam enzym poddano następnie oddziaływaniu dłoni bioenergoterapeuty - w obu przypadkach stwierdzając zbliżone zmiany w aktywności enzymu [53, str. 28].

Podobnie rozwijająca się bioelektronika, której jedną z czołowych postaci jest ks. Włodzimierz Sedlak stwarza możliwości badania ciała ludzkiego w zupełnie nowych kategoriach (półprzewodzenia, przewodzenia, nadprzewodzenia, polaryzacji, właściwości magnetycznych i emisji kwantowych) [17].

Zdaniem W. Sedlaka może to m.in. otworzyć drogę do naukowego wyjaśnienia mechanizmów oddziaływania akupunktyry [50].

Z kolei Deepak Chopra – lekarz konwencjonalny i jednocześnie ajurwedyjski, zarazem fizyk kwantowy w swoich publikacjach daje podwaliny analizy mechanizmów oddziaływania świadomego myślenia, relaksacji i medytacji na ciało fizyczne człowieka odbywających się na poziomie kwantowym [23, str. 19-24].

Na koniec jeszcze raz należałoby powiedzieć, że wiele poważnych i renomowanych placówek naukowych przeprowadzało specjalistyczne eksperymenty laboratoryjne badające oddziaływanie niektórych niekonwencjonalnych metod leczenia np. naukowcy z Uniwersytetu Mediolańskiego czy też fizjolodzy z Uniwersytetu Londyńskiego.

Przykładem takich poważnych badań w Polsce mogą być przytaczane przez A. Górala badania w Zakładzie Spektroskopii Instytutu Chemii Organicznej PAN przeprowadzone w latach 1982, 1983 dotyczące obserwacji widma magnetycznego rezonansu jądrowego ciężkiej wody przed i po oddziaływaniu bioenergoterapeuty J. Rejmera (wykazujące przesunięcie widma o ok. 0,3 ppm) [45, str. 27].

W roku 1992 powołano przy Państwowym Instytucie Zdrowia w USA Biuro Medycyny Alternatywnej. W 1999 r. przekształcono je w Krajowe Centrum Medycyny Komplementarnej i Alternatywnej, zaś amerykański Kongres przeznaczył na jego działalność 50 mln dolarów. Celem Centrum jest przeprowadzenie rozeznania terapii alternatywnych, ocena efektywności różnych technik, oraz wspomaganie programów badawczych w tej dziedzinie [46].

* * *

Podrozdz. 1.4. Przyczyny stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia
w społeczeństwie polskim

W dobie szybkiego przepływu informacji sytuacja i trendy na świecie mają duży wpływ na postawy w Polsce. Proces ten dotyczy także niekonwencjonalnych metod leczenia. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wobec ogromnej popularności medycyny alternatywnej w państwach zachodnich (Stany Zjednoczone, Australia, Kanada, Europa Zachodnia) także w Polsce jej popularność będzie stopniowo wzrastać. Jak wynika z przytoczonego już wcześniej raportu prestiżowego światowego czasopisma medycznego – “Journal of American Medical Assosiation” w Stanach Zjednoczonych medycyna niekonwencjonalna ma na rynku usług zdrowotnych pozycję porównywalną z medycyną akademicką. Nie można tego na razie powiedzieć o Polsce, gdzie większy niż
na Zachodzie procent społeczeństwa jest bardziej przekonany do medycyny oficjalne
j.

Jednak niezaprzeczalnym faktem jest, że zainteresowanie metodami naturalnymi
i medycyną alternatywną ma tendencję wzrastającą, i że część społeczeństwa jest obecnie bardzo otwarta na metody niekonwencjonalne.

Analizując przyczyny stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia w społeczeństwie polskim należało by je podzielić na dwie grupy:

  1. przyczyny wynikające z cech medycy akademickiej
  2. przyczyny wynikające z cech medycyny niekonwencjonalnej

1) Z kolei przyczyny stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia wynikające z właściwości i cech medycyny akademickiej można podzielić by na:

  1. przyczyny natury medycznej
  2. przyczyny natury pozamedycznej

a) Wnikliwą analizę przyczyn natury medycznej można odnaleźć
u Z. Garnuszewskiego w rozdziale “Blaski i cienie współczesnej medycyny”[7, str.22]. Czytamy tam, że już Rudolf Virchow, twórca patologii komórkowej i wybitna postać
w kształtowaniu oblicza współczesnej medycyny uznał organizm ludzki za sumę komórek, a życie całego ustroju za ich zestawienie procesów życiowych. Podejście to nie uwzględniało holizmu organizmu ludzkiego.

Jest to sytuacja, kiedy naukowiec odkrywając fragment rzeczywistości traktuje go jako całość i odkrycie ostateczne.

Współczesna medycyna naukowa może pochwalić się niebywałymi osiągnięciami - np. w zakresie rozwoju diagnostyki, postępie w chirurgii, czy też wcześniej
w zażegnywaniu epidemii wywołanych infekcjami bakteryjnymi. Równocześnie jednak posiada swoje słabe strony wynikające z
naturalnej ewolucji każdej dziedziny nauki. Nie wszystkie procesy zachodzące w organizmie ludzkim udało się rozpoznać i być może wymaga to dalszych kilkudziesięciu, czy może nawet kilkuset lat badań. Dlatego, jak stwierdza cytowany już raport “JAMA” oczywistym prawem pacjenta jest możliwość szukania wszelkiej możliwej pomocy. “Słabe punkty” współczesnej medycyny akademickiej przyczyniają się niewątpliwie do poszukiwań w medycynie alternatywnej, która może być traktowana z jednej strony jako opozycja do podejścia naukowego, ale
z drugiej, bardziej przyjaznej strony, może być traktowana jako jego dopełnienie.

Przyczyny natury medycznej można by skrótowo przedstawić następująco:

Farmakoterapia stanowiła niegdyś milowy krok w zwalczaniu epidemii bakteryjnych, będąc wielkim wybawieniem i nadzieją, równocześnie jednak stwarza ona duże zagrożenie w obliczu stale zwiększającej się konsumpcji leków, często nie związanej z rzeczywistymi potrzebami leczniczymi. Wiele leków jak chociażby antybiotyki, leki psychotropowe, hipotensyjne czy steroidy antykoncepcyjne wykazuje szereg szkodliwych skutków ubocznych. Wobec początkowych wielkich nadziei związanych z rozwojem farmakoterapii część lekarzy stała się zagorzałymi zwolennikami silnych leków chemicznych stosując je niejednokrotnie w niebezpiecznym nadmiarze.

Przedawkowania i stosowanie równoczesne leków antagonistycznych wywoływało m.in. uszkodzenia żołądka, nerek, wątroby czy szpiku kostnego.

Dodatkowym zagrożeniem w przypadku niektórych leków (np. psychotropowych) jest niebezpieczeństwo uzależnienia się – stwierdza się tutaj także samowolne nadużywanie silnych środków , w krańcowych sytuacjach prowadzące nawet do śmierci [7,str.22-29].

b) Z kolei wśród przyczyn “pozamedycznych” należało by wymienić na pierwszym miejscu dehumanizację współczesnej medycyny klinicznej. “Wielu lekarzy stało się urzędnikami i biurokratami, trybikami chłodnej, obojętnej wobec chorego maszyny
[7, str.25]. Sytuację taką pogłębia nadmierna, bardzo wąska specjalizacja panująca w medycynie oficjalnej. Powoduje ona nieustanne odsyłanie pacjenta do bardzo dużej ilości specjalistów i gabinetów, co przyczynia się do stresu i poczucia bycia traktowanym przedmiotowo, jak zepsuta maszyna i przypadek chorobowy. W gąszczu badań i aparatury ginie podmiotowość pacjenta. Dodatkowo nakłada się na to brak czasu lekarza wynik
ający z nadmiernie skomplikowanych procedur diagnostycznych i formalnych.

W warunkach takich zanika atmosfera wrażliwości i zdolność okazywania współczucia ze strony medyków pacjentom, którzy m.in. potrzebują odnaleźć u fachowców podporę psychiczną. Opisana tu sytuacja może mieć duży wpływ na poczucie niezadowolenia
z usług medycyny oficjalnej i poszukiwania pomocy i wsparcia w medycynie alternatywnej.

Ponadto oczywistym faktem jest, że rozwijanie się diagnostyki jedynie w kierunku super nowoczesnej aparatury w sposób nieunikniony powoduje wzrost kosztów leczenia, a w następstwie trudności w leczeniu ludności mniej zamożnej.

Dodatkowo jeśli chodzi sytuację medycyny oficjalnej konkretnie w Polsce, to należało by w tym miejscu wspomnieć o wprowadzonej obecnie reformie służby zdrowia. Reforma ta napotyka niejednokrotnie na szereg trudności technicznych w realizacji, co niekiedy wywołuje wśród pacjentów poczucie dezorientacji w zakresie opieki nad zdrowiem. Może mieć to jakiś wpływ na zmniejszenie poczucia ochrony ze strony medycyny oficjalnej, co w pewnych przypadkach także może przyczyniać się do wzrostu zainteresowania metodami i usługami niekonwencjonalnymi.

Innym zjawiskiem charakterystycznym dla oblicza współczesnej medycyny klinicznej jest olbrzymie tępo zmieniania się hipotez medycznych powodujące trudności w orientowaniu się przez lekarza w najnowszych badaniach i lekach dostępnych obecnie na rynku.

Przytoczoną tutaj sytuację można by podsumować, że medycyna naukowa, pierwotnie będąca nierozerwalnie związana z filozofią, w którymś momencie swojego rozwoju – podążając za odkryciami i teoriami doby neopozytywizmu, skupiła się w badaniach człowieka niemal całkowicie na analizie szczegółów anatomicznych
i biochemicznych organizmu, tracąc z pola widzenia k
lucze do rozumienia człowieka jako całości.

Niezbędne wydaje się zespolenie technologii medycznej z podłożem psychicznym
i duchowym człowieka, będącymi istotnymi elementami jego samopoczucia, harmonijnego realizowania się w życiu, czy też poczucia szeroko rozumianego spełniania się.

2. Zainteresowania metodami niekonwencjonalnymi nie wynikają jednak jedynie z niezadowolenia z niektórych aspektów medycyny oficjalnej. Wpływ wydają się mieć także pewne cechy lecznictwa alternatywnego. Mamy do czynienia z szerszym zjawiskiem rewizji kierunku rozwoju ludzkości. Nie tylko po medycynie spodziewano się kiedyś całkowitego zażegnania chorób, ale ogólnie wraz z rozwojem technologii spodziewano się uczynienia życia bardziej szczęśliwym. O ile przytaczani już w tym rozdziale kilkakrotnie starożytni Grecy drogę do “eudajmonii” widzieli w filozofii
i przeobrażaniu siebie, o tyle wiek XX był poszukiwaniem szczęścia w przeobrażaniu świata na drodze postępu technicznego.

Coraz częściej jednak mówi się o tym ,że nie jest to wystarczający czynnik dobrostanu człowieka. Alarmuje m.in. zniszczenie środowiska naturalnego, które jest niezbędnym elementem ludzkiego bytowania na ziemi. Także ukierunkowywanie i nadawanie tonu odkryciom technologicznym przez światowy przemysł zbrojeniowy świadczy o niewłaściwym kierunku współczesnej cywilizacji.“Jesteśmy pełni niepokoju o losy świata. Osiągnięcia nauki i techniki, powstające obok ludzi, ale nie dla ludzi, grożą samounicestwieniem, ponieważ tworzone w warsztatach uczonych maszyny mogą stać się przyczyną nowych cierpień ludzkości” [za J. A.leksandrowicz – 2, str. 274]. Jak pisze słynny współczesny psychiatra E. Frankl mamy obecnie do czynienia z powszechną nerwicą egzystencjalną, będącą następstwem ogólnej utraty sensu życia wśród współczesnych [7].

Opisana tutaj sytuacja bardzo istotnie koresponduje z zainteresowaniami niekonwencjonalnymi formami leczenia. Często są one nośnikiem wartości wielu pokoleń czy nawet tysiącleci, są przesycone holistycznym patrzeniem na człowieka, jego zdrowie i szczęście, są wyrazem bardzo ekologicznego podejścia do rzeczywistości i środowiska naturalnego.

Metody naturalne chociaż na ogół nie posługują się zaawansowaną aparaturą medyczną, jednak odwołują się najczęściej do fundamentalnych czynników ludzkiego zdrowia – powiązania ludzkiego ciała z psychika i duchowością, powiązania człowieka z energią natury, kosmosu, Boga.

Faktu działania tego typu powiązań w ludzkim organizmie dowodzą liczne obserwacje laboratoryjne prowadzone np. na adeptach jogi, wschodnich sztuk walki, osobach kontrolujących swój umysł na drodze koncentracji i medytacji [9].

Zatem podsumowując możemy powiedzieć, że istotnymi czynnikami przyciągającymi niektórych ludzi do metod naturalnych i niekonwencjonalnych jest ich holizm i ekologizm. Niejednokrotnie terapie te, będąc ugruntowane na innym podejściu do rzeczywistości niż scientyzm, uwzględniają także intuicję, eksponują poznanie psychiczne – coraz bardziej obecnie doceniane jako inteligencja emocjonalna, są żywo związane ze sferą sacrum”. Spotkać można postawy twierdzące, że poznanie scientystyczne wykorzystuje jedynie jedną z wielu możliwości poznawczych człowieka,
i że istnieje potrzeba uaktywnienia całego potencjału ludzkiej osobowości i umysłowości.

Jako dowód słuszności takiego twierdzenia podaje się znany medycynie fakt, iż do obecnie badanych funkcji człowiek wykorzystuje jedynie niewielki procent objętości swojego centralnego układu nerwowego.

Połączenie olbrzymiego postępu technologicznego we współczesnej medycynie klinicznej z holizmem medycyny niekonwencjonalnej stwarzałoby szansę całościowego
i komplementarnego podejścia do zdrowia człowieka, byłoby wykorzystaniem zdobyczy wielu pokoleń, kultur i cywilizacji w zakresie troski o zdrowie ludzkiej jednostki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozdz. 2.

Metodologia pracy

 

Od badań naukowych oczekuje się m.in. obiektywizmu, sprawdzalności, intersubiektywnej komunikatywności. Efektywność badań naukowych, ich wartość poznawcza i realny wpływ na rozwój nauki zależy od wielu czynników, wśród których najistotniejszymi wydają się być zarówno twórczość w znajdywaniu i rozwiązywaniu problemów, jak i adekwatność metod badawczych do podjętych problemów.

Wybitny francuski fizjolog Bernard pisał: “idea jest ziarnem, metody– glebą”[56,str.135].

Z powyżej wymienionych względów bardzo istotne jest przyjęcie przed rozpoczęciem badań odpowiedniej metodologii pracy. Przeprowadzenie badań nad uwarunkowaniami stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia przez mieszkańców miasta wymaga doboru stosownej, a zarazem powszechnie przyjętej procedury badawczej.

Pierwszym krokiem jest wyznaczenie celu badań, następnie postawienie najistotniejszych dla tego celu problemów do zbadania, co z kolei umożliwia założenie hipotez, będących przypuszczalnymi odpowiedziami na pytania postawione w problemach.

Kolejnym istotnym etapem badań jest wybranie najbardziej odpowiednich do tematu i charakteru pracy metod i technik badawczych. Jak wiadomo w naukach społecznych i pracach pedagogicznych występuje kilka najczęściej stosowanych metod badawczych: eksperyment pedagogiczny, monografia pedagogiczna, metoda indywidualnych przypadków, czy też metoda sondażu diagnostycznego. Istotnym jest, aby dobrać optymalną metodę zależnie od obranego celu i wyznaczonych do zbadania problemów. Jeżeli tego wymaga przyjęta metoda, istotnym jest dobranie właściwej grupy reprezentacyjnej[55, str. 42].

Spełnienie powyższych wymogów metodologicznych ma bardzo znaczący wpływ na komunikatywność pracy i jej naukową.

Cel badań :

Celem badań było rozpoznanie uwarunkowań stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia przez mieszkańców miasta Rzeszowa.

Celem badań przeprowadzanych metodą ankiety było wstępne rozpoznanie uwarunkowań stosowania tych metod, zaś celem badań przeprowadzanych za pomocą wywiadu było szczegółowe rozpoznanie tych uwarunkowań, wyjaśnienie pytań
i problemów wynikłych z badań metodą ankiety.

 

 

 

Problemy badawcze :

  1. czy niekonwencjonalne metody leczenia są w Rzeszowie stosowane, jeśli tak to jakie
  2. jak badani postrzegają relację pomiędzy medycyną akademicką a naturalną,
  3. z jakich przesłanek wynika zainteresowanie metodami naturalnymi
  4. jakie cechy powinien zawierać model medycyny niekonwencjonalnej w zakresie opieki nad zdrowiem.

 

 

 

Hipotezy:

  1. w skali światowej niekonwencjonalne metody leczenia cieszą się zainteresowaniem konkurującym z medycyną oficjalną, zaś w polskim społeczeństwie traktowane są najczęściej nadal jako metody poboczne, ale zainteresowanie nimi wykazuje tendencję wzrastającą;
    najczęściej stosowanymi metodami są ziołolecznictwo, homeopatia, akupunktura
    i akupresura, masaże, bioenergoterapia
  2. wśród mieszkańców miasta (Rzeszowa) przeważa przekonanie o potrzebie współpracy przedstawicieli medycyny oficjalnej i alternatywnej oraz sensowności wykorzystywania zalet obu tych dyscyplin,
  3. część pacjentów interesuje się metodami niekonwencjonalnymi jedynie z pobudek pragmatycznych (np. nie zostali wyleczeni terapią oficjalną), ale około połowa pacjentów patrzy na medycynę naturalną jako na sprzymierzeńca duchowego rozwoju człowieka i interesuje się nią także z pobudek filozoficznych i światopoglądowych,
  4. model medycyny niekonwencjonalnej w zakresie opieki nad zdrowiem powinien zmierzać w kierunku uporządkowania sytuacji lecznictwa niekonwencjonalnego:
    - zalegalizowaniem prawnym usług niekonwencjonalnych
    - stworzeniem możliwości edukacji w tym zakresie
    - o
    twartością przedstawicieli medycyny oficjalnej i metod alternatywnych na wzajemną współpracę.

W społeczeństwie polskim funkcjonuje bardzo wiele form niekonwencjonalnych terapii. Wynika to z faktu powszechnego przepływu informacji na świecie we wszystkich dziedzinach życia. Ponieważ w państwach zachodnich występuje stosunkowo duże zainteresowanie terapiami naturalnymi, także wśród niektórych przedstawicieli medycyny naukowej – wpływa to na dostępność do wielu metod w naszym kraju.

W Polsce oprócz wymienionych w hipotezie pierwszej form terapii niekonwencjonalnych stosuje się także: leczenie głodówką (niekiedy dodatkowo połączone z płukaniami okrężnicy), leczenie dietą (np. stosowanie diety makrobiotycznej, Diamondów i innych), stosowanie suplementacji wzmacniającej czy też antyoksydacyjnej, szerokie oddziaływanie produktami pszczelimi – apiterapia, szereg form hiroterapii i osteoterapii (np. wywodząca się z Sia-tsu technika nastawiania stawów Yu-mei-ho), świecowanie uszu, irydologię, rebirthing, ćwiczenia ruchowo-oddechowe typu Tai-Chi-Chuan i Ki-Quong, ćwiczenia hatha jogi, aromatoterapię, terapię kryształami, terapię pozytywną afirmacją i wizualizacją, ćwiczenia relaksowo- koncentrujące, hipnozę, terapię tańcem i inne.

Metoda badań

Istnieje wiele powszechnie przyjętych metod badawczych. W naukach społecznych i pedagogice są to najczęściej: eksperyment pedagogiczny, monografia, metoda indywidualnych przypadków, metoda sondażu diagnostycznego [55, str. 42].

W niniejszej pracy zastosowano metodę sondażu diagnostycznego, w skład której wchodzą techniki badawcze: wywiad, ankieta, analiza dokumentów, techniki statystyczne
i inne. Wybrano techniki
ankiety i wywiadu jako najbardziej optymalne do potrzeb niniejszej pracy.

Metoda sondażu diagnostycznego jest sposobem gromadzenia wiedzy
o atrybutach strukturalnych i funkcjonalnych oraz dynamice zjawisk społecznych, opiniach i poglądach wybranych zbiorowości, nasileniu się i kierunkach rozwoju określonych zjawisk i wszelkich innych z
jawisk instytucjonalnie nie zlokalizowanych,
w oparciu o specjalnie dobraną grupę reprezentującą populację generalną, w której badane zjawiska występują
”[55, str. 51].

Za Zaczyńskim: “Ankieta jest metodą zdobywania informacji przez pytanie wybranych osób za pośrednictwem drukowanej listy pytań, zwanej kwestionariuszem”.

Za Pilch i Wujek: “Wywiad jest rozmową badającego z respondentem lub respondentami według opracowanych wcześniej dyspozycji

Za Zaczyńskim:“Wywiad jest metodą zdobywania informacji przez bezpośrednie stawianie pytań tym wybranym osobom, które mogą nam udzielić pewnej sumy wiadomości” [54, str. 33].

Ankieta jest narzędziem badań dającym wiedzę obszerną i bardzo pożyteczną w początkowym etapie badań, gdy celem jest zdobycie informacji wyjściowych do bardziej szczegółowych badań metodą wywiadu. Daje ona możliwość poznania cech zbiorowości, faktów i opinii, czy też danych liczbowych.

Wywiad zaś jest pójściem w głąb, penetracją szczegółów zagadnienia, daje wiedzę pogłębioną o małej grupie.

Gromadzenie informacji w ankiecie odbywa się drogą wypełniania, najczęściej samodzielnie przez badanego, specjalnych kwestionariuszy na ogół o wysokim stopniu standaryzacji w obecności, lub częściej bez obecności ankietera.

Wywiad zaś jest pozyskiwaniem informacji na drodze rozmowy, prowadzonej także wg ustalonego uprzednio kwestionariusza, ale uzyskiwane odpowiedzi są autorstwa respondenta. Wywiad nieskategoryzowany umożliwia zmienianie kolejności pytań, czy też zadawanie pytań pomocniczych. Pytania w wywiadzie są zazwyczaj bardziej szczegółowe niż w ankiecie, a odpowiedzi bardziej rozbudowane.

Pytania ankiety są zawsze konkretne, ścisłe i jednoproblemowe. Najczęściej też pytania są zamknięte i zaopatrzone w tzw. kafeterie, czyli zestaw wszelkich możliwych odpowiedzi.

W niniejszej pracy zastosowano część kafeterii półotwartych, czyli zawierających jeden punkt oznaczony słowem “inne”. Zastosowano kafeterie koniunktywne tzn. dające możliwość wybrania kilku możliwych odpowiedzi.

Użyto 22 pytań, po kilka do każdego z czterech problemów.

W wywiadzie zastosowano 10 pytań spośród których część była znacznie rozbudowana.

Konstruowanie ankiety i wywiadu

1. W celu zbadania pierwszego problemu dotyczącego stosowanie niekonwencjonalnych metod leczenia w badanej grupie skonstruowano 4 pytania ankiety oraz dwa pogłębiające problem pytania wywiadu.

Pytania ankiety badały kwestie częstości korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia, subiektywne poczucie ankietowanych o ich popularności, łatwość lub trudność dostępu do takich metod, oraz w jakich sytuacjach badani zwróciliby się do terapeuty stosującego niekonwencjonalne metody leczenia.

Częstość mierzono w skali pięciostopniowej – korzystam z niekonwencjonalnych metod leczenia: “regularnie, stosunkowo często, w sytuacji gdy to konieczne, sporadycznie,
nie korzystam”.

Dodatkowo w celu bardziej dogłębnego zbadania problemu zastosowano pytania wywiadu badające z jakich metod niekonwencjonalnych osobiście korzystali respondenci, które z metod wydają się być ankietowanym najbardziej popularnymi, oraz które z nich uważają za najbardziej skuteczne.

2. Celem zbadania problemu drugiego dotyczącego relacji pomiędzy medycyną naturalna a akademicką zastosowano 5 pytań ankiety oraz 3 pytania wywiadu.

Pytania ankiety badały jak badani postrzegają stosunek pomiędzy medycyną kliniczną i naukową, a medycyną naturalną i niekonwencjonalną, co sądzą o ewentualności współpracy obu tych podejść do zdrowia, jak postrzegają stanowisko lekarzy względem terapii naturalnych i z czego wynika ich zdaniem nieprzychylność niektórych lekarzy dla tych metod. Ponadto badano oczekiwania ankietowanych
w stosunku do postaw naturoterapeutów wobec medycyny naukowej.

Dodatkowo pogłębiono je pytaniami wywiadu związanymi z szerszym omówieniem relacji niekonwencjonalnych metod leczenia do medycyny oficjalnej, wskazaniem optymalnej zdaniem rozmówców relacji, czy też rozważeniem możliwości współpracy.

  1. Badając problem trzeci dotyczący motywów i przesłanek skłaniających do korzystania z metod niekonwencjonalnych zastosowano 9 pytań ankiety i 7 pytań wywiadu.
  2. Sformułowano zarówno bezpośrednie pytanie ankiety – rozstrzygające czy do korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia najbardziej skłaniają ankietowanych niższe koszty terapii niż w leczeniu oficjalnym, czy raczej ostrożność w stosowaniu leków chemicznych, czy też nieskuteczność medycyny oficjalnej w pewnych schorzeniach, czy może przekonanie, że metody niekonwencjonalne są bliższe natury, lub przekonanie, że człowiek nie jest jedynie ciałem fizycznym, ale jednością ciała i ducha, czy wreszcie nieuprzejmość pracowników służby zdrowia – jak i szereg pytań dodatkowych.

    Pytania dodatkowe badały oczekiwania ankietowanych wobec osób zajmujących się zdrowiem, ich stanowisko względem oficjalnej służby zdrowia oraz ewentualne zastrzeżenia do niej, badano opinie i stanowiska ankietowanych w kwestii epistemologicznej. Zaproponowano określenie siebie jako osoby raczej praktycznej, czy też intelektualisty, osoby uczuciowej, czy może o dużych potrzebach życia duchowego. Skonstruowano także pytanie czy zdaniem ankietowanych terapie niekonwencjonalne mają jakiś związek z wewnętrznym rozwojem człowieka.

    Pytania te pogłębiono wieloma pytaniami wywiadu wśród których znalazło się pytanie z czego, zdaniem respondentów, wynika coraz bardziej rosnące zainteresowanie na Zachodzie metodami naturalnymi w dobie ogromnego postępu nauk przyrodniczych
    i medycyny klinicznej, oraz pytanie czy respondenci pos
    trzegają terapie alternatywne jako tylko pewne formy leczenia bliższe naturze, czy może także jako pewną postawę filozoficzną i orientację życiową.

  3. W celu poszukiwania optymalnego modelu medycyny niekonwencjonalnej
    w zakresie opieki nad zdrowiem skup
    iono się na wypowiedziach na ten temat respondentów podczas wywiadu, który dodatkowo uzupełniono 3-ma pytaniami ankiety.

Pytanie wywiadu zbliżone było do treści problemu, zaś pytania ankiety dotyczyły potrzeby wprowadzenia w Polsce specjalistycznej edukacji z zakresu terapii niekonwencjonalnych, kwestii zapotrzebowania na edukację zdrowotną i znajomość metod naturalnych w społeczeństwie, oraz ewentualności uregulowania w Polsce statusu prawnego terapeutów zajmujących się niekonwencjonalnymi metodami leczenia.

Dodatkowo ankietę zakończono tabelą określającą wiek, płeć i wykształcenie respondenta.

Użyto stosunkowo zróżnicowanych pytań aby zbadać czy istnieje wiele zależności związanych z uwarunkowaniem stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia.

Podstawową jest tu zależność stosowania niekonwencjonalnego leczenia od wieku
i wykształcenia, ale również stosunkowo istotnym jest zbadanie zależności stosowania tych metod od typu osobowości oraz stosunku do jakości usług oficjalnej służby zdrowia.

 

Charakterystyka grupy badawczej :

Badania metodą ankiety przeprowadzono w przeciągu dwóch miesięcy
(III, IV 2000) na 150-ciu osobach zamieszkałych w Rzeszowie.
Badano zarówno osoby interesujące się niekonwencjonalnymi metodami leczenia
jak i osoby przypadkowe. Około czterdzieści procent badanych stanowiły osoby będące klientami gabinetów medycyny niekonwencjonalnej w Rzeszowie – stosujące je regularnie bądź sporadycznie. Pozostali ankietowani były to
zarówno osoby interesujące się zagadnieniem niekonwencjonalnych metod leczenia, jak i osoby całkowicie tym nie zainteresowane.

Ogólnie można powiedzieć, że około połowa badanych były to osoby ze środowiska “niekonwencjonalnego”, tzn. bądź stosujące takie metody jako pacjenci, bądź interesujące się nimi, zaś druga połowa były to tzw. “osoby z zewnątrz”.

Około dwadzieścia procent ankietowanych nigdy nie korzystało z takich metod. Część ankietowanych (ok. 10 %) byli to pracownicy naukowi uczelni wyższych w Rzeszowie, podobny procent stanowili przedstawiciele środowiska medycznego – lekarze i pielęgniarki . Badano także maturzystów szkół średnich (ok. 10 %).

Metodą wywiadu przebadano 12 osób, które wykazywały osobiste zainteresowania zagadnieniami lecznictwa niekonwencjonalnego. Byli to mieszkający na terenie Rzeszowa dwaj lekarze medycyny oficjalnej (30 i 34 lata), dwie pielęgniarki (33 i 38 lat), farmaceuta i chemik (28 i 30 lat), dwaj doktoranci nauk politechnicznych ( 49 i 58 lat), dwaj magistrzy prawa (28 lat), dwaj nauczyciele szkolnictwa podstawowego (33 i 59 lat).

Łącznie przeprowadzono wywiad z 6-ma kobietami i 6-ma mężczyznami.

 

Przebieg procesu badawczego.

Podczas badania metodą ankiety w większości przypadków proces badawczy przebiegał sprawnie. Zdobycie około 70-80 osób zainteresowanych metodami niekonwencjonalnymi nie nastręczało zbyt wiele trudności, gdyż skorzystano z trzech gabinetów stosujących takie terapie. Ponadto skorzystano z grupy znajomych pacjentów.

Pozostałe tzw. “osoby z zewnątrz” uzyskano poprzez zbadanie kilku środowisk pracy: pracowników uczelni wyższych w Rzeszowie, pracowników biura podróży, ekspedientek, czy też pracowników szpitala (z przewagą pielęgniarek).

Główną trudnością były opóźnienia w dostarczaniu wypełnionych kwestionariuszy.

Nie stwierdzono jakichś szczególnych trudności w zrozumieniu treści pytań pomimo ich niemałej hermetyczności i pewnego stopnia wyspecjalizowania.

Część ankietowanych informowała o swoich uwagach dotyczących pytań – zdarzały się nieporozumienia, że jest to ankieta porównawcza medycyny oficjalnej
i niekonwencjonalnej, podczas gdy w pytaniach wyeksponowano usługi niekonwencjonalne (co wynikało z tematu i celu pracy).

Zebranie stosunkowo dużej (150) ilości ankiet wymagało pewnego wysiłku
i sto
sunkowo dobrej organizacji.

Podczas badań wywiadem nie napotkano na żadne istotne trudności
i nieporozumienia – niejasności mogły być wyjaśniane na bieżąco, a ankietowani znajdywali przyjemność w uczestniczeniu w wywiadzie. Jednak pewne pytania, chociażby dotyczące pojmowania zdrowia i dróg do jego zachowania, czy też pytanie
o optymalny model medycyny niekonwencjonalnej w Polsce, sprawiały respondentom niekiedy trudności i wymagały intensywnego namysłu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozdz.3.

Empiryczne opracowanie danych

 

Przeprowadzenie badań metodą ankiety i wywiadu umożliwia empiryczne opracowanie wyników celem uzyskania odpowiedzi na pytania postawione w problemach i sprawdzenia słuszności przyjętych hipotez.

Przeprowadzono 150 badań ankietą oraz 12 wywiadów.

Spośród 150-ciu badanych osób 74 (49,3 %) były to osoby z wykształceniem średnim, 70 (46,7 %) posiadało wykształcenie wyższe, 6 osób (4 %) wykształcenie zawodowe.

Zbadano osoby w różnych przedziałach wiekowych: 30 osób spośród 150 ankietowanych (20 %) miało poniżej 25 lat, najliczniejsza grupa– 78 (52 %) osób była w przedziale wiekowym 26-40 lat, osoby w wieku 41-55 lat stanowiły 19,3 % (29 osób), 13 osób
(8,7 %) miało powyżej 55 lat
.

68 % badanej grupy stanowiły kobiety, zaś 32 % mężczyźni.

Poniżej przeprowadzono analizę wyników ankiety i wywiadu pod kątem postawionych w problemach pytań.

1. Czy niekonwencjonalne metody leczenia są w Rzeszowie stosowane, jeżeli tak to jakie ?

Pytanie pierwsze ankiety dotyczyło kwestii najbardziej podstawowej – czy ankietowani korzystają z niekonwencjonalnych metod leczenia oraz jak często z nich korzystają. Zaproponowano 5 rodzajów odpowiedzi. Badanie dało następujący wynik:

19 osób(12,7 % całości) spośród 150 przebadanych korzysta z takich terapii regularnie,

26 osób (17,3%) stosunkowo często,

34 osoby (22,7 %) – w sytuacji, gdy jest to konieczne,

39 osób (26 %) korzysta z metod niekonwencjonalnych tylko sporadycznie,

32 osoby (21,3 %) – w ogóle nie korzysta z takich metod.

Wykres 1. Częstość korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia w grupie 150-ciu ankietowanych

Traktując trzy pierwsze grupy badanych jako osoby praktycznie korzystające
z niekonwencjonalnych metod leczenia (regularnie, stosunkowo często lub w sytuacji, gdy to konieczne) uzyskać można wynik:
52,7 % badanych osób praktycznie korzysta

z metod niekonwencjonalnych, zaś 47,3 % badanych osób praktycznie nie korzysta
z takich metod leczenia (nie korzysta lub korzysta sporadycznie).

 

Wykres 2. Uogólnienie danych o częstości korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia

Wynik ten wstępnie pokazuje, że badane zjawisko faktycznie w Rzeszowie występuje i to w stopniu stosunkowo istotnym.

Dodatkowo rozmiar zjawiska zobrazować może pytanie dotyczące subiektywnego odczucia popularności tych metod. Otóż przeważająca liczba badanych – 82 (co stanowi 54,7 %) twierdziła, iż niekonwencjonalne metody leczenia są obecnie stosunkowo popularne i korzysta z nich pewna część społeczeństwa.

40 osób (24,7 %) uważało, że metody te są ciągle jeszcze za mało popularne,

20 osób (13,3 %) było zdania, że metody te są obecnie bardzo popularne,

zaś 11 osób (7,3 %) uważało, że z metod niekonwencjonalnych korzystają nieliczne jednostki.

Wynik ten dodatkowo wskazuje na stosunkowo duży rozmiar zjawiska, ponieważ po zsumowaniu liczby osób mających odczucie, że terapie niekonwencjonalne są bardzo popularne lub stosunkowo popularne uzyskujemy sumę 102 osoby – 68%.

Pomocniczo postawiono pytanie o dostęp do terapii niekonwencjonalnych, na które przeważająca ilość badanych – 60 osób (40%) odpowiedziało, że ma do nich dostęp ponieważ o wielu terapiach informują ich znajomi. 31 osób (20,7 %) twierdziło, że ma łatwy dostęp ponieważ jest na ten temat dużo ogłoszeń. Zatem łącznie 91 osób (60,7 %) wskazywało na łatwy dostęp do niekonwencjonalnych metod leczenia.

39,3 % badanych mówiło o trudnym dostępie - twierdziło, że do takich metod ma ciągle zbyt mały dostęp, lub też, iż bardzo trudno jest spotkać dobrego terapeutę niekonwencjonalnych metod leczenia (odpowiednio 22 % oraz 17,3 %).

 

 

 

 

Wykres 3. Dostępność do niekonwencjonalnych metod leczenia

A – łatwy dostęp: jest na ten temat bardzo dużo ogłoszeń, o wielu terapiach informują znajomi

B – trudny dostęp: ciągle jest zbyt mały, bardzo trudno jest spotkać dobrego terapeutę

Zatem na podstawie powyższych badań można stwierdzić, że w badanej przykładowej grupie 150-ciu osób niekonwencjonalne metody leczenia są stosunkowo popularne52,7 % praktycznie z nich korzysta, 68% badanych miało poczucie ich dużej, bądź stosunkowo dużej popularności, 60,8 % mówiło o łatwym do nich dostępie.

W pytaniu o dostępność metod niekonwencjonalnych 2 osoby odpowiedziało, że jest na ten temat bardzo dużo ogłoszeń, ale bardzo trudno jest spotkać dobrego terapeutę.

Ciekawym zagadnieniem jest także pytanie w jakich sytuacjach ankietowani zwróciliby się do naturoterapeuty. Część badanych ankietą osób wybierało tutaj po dwie odpowiedzi. Najwięcej razy – 65 (40,9 %)pojawiła się odpowiedź, że zwróciłaby się do terapeuty metod niekonwencjonalnych po wypróbowaniu metod medycyny oficjalnej, jeśli okazałyby się nieskuteczne. Padło 37 (23,3 %) odpowiedzi “w wielu sytuacjach zasięgam porady naturoterapeuty”, oraz 37 (23,3 %) twierdzących, że metody te są skuteczne w sytuacjach przewlekłych. 20 (12,6 %) osób raczej preferowało leczenie konwencjonalne.

Wynik ten pokazuje, że chociaż niekonwencjonalne metody leczenia są stosunkowo popularne – jest do nich raczej łatwy dostęp i korzysta z nich istotny procent społeczeństwa, to jednak można by przypuszczać, że ich pozycja w polskim społeczeństwie nadal jest pomocnicza względem medycyny oficjalnej – istotny procent ankietowanych (40,9 %) skorzystałoby z nich po wypróbowaniu metod konwencjonalnych, gdyby okazały się nieskuteczne.

Dodatkowo interesującym problemem do rozpatrzenia jest pytanie o częstość korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia w zależności od wykształcenia
i wieku.

W badanej grupie osoby z wyższym wykształceniem stanowiły 46,7 % (70 osób), zaś osoby ze średnim wykształceniem 43,3 % (74 osoby).

W obliczeniach pominięto w tym miejscu osoby z wykształceniem zawodowym, ponieważ było tylko 6-ciu takich respondentów, co stanowi zbyt małą liczbę do wiarygodnych obliczeń statystycznych.

Celem uogólnienia obliczeń można przyjąć jak poprzednio, że respondenci korzystający z metod niekonwencjonalnych regularnie, stosunkowo często i w sytuacji, gdy to konieczne potraktowani będą jako “praktycznie korzystający z niekonwencjonalnych metod leczenia”, zaś respondenci korzystający z tych metod sporadycznie oraz nie korzystający potraktowani będą jako “praktycznie nie korzystający z niekonwencjonalnych metod leczenia”.

Idąc taką drogą postępowania uzyskuje się następujące wyniki:

57,1 % (40 spośród 70) osób z wyższym wykształceniem praktycznie korzystało
z niekonwencjonalnych metod leczenia.

Wykres 4. Częstość korzystania z metod niekonwencjonalnych w grupie z wykształceniem wyższym

Analogicznie w grupie osób ze średnim wykształceniem: 44,6 % (33 spośród 74) osób ze średnim wykształceniem praktycznie korzystało z niekonwencjonalnych metod leczenia.

Wykres 5. Częstość korzystania z metod niekonwencjonalnych w grupie z wykształceniem średnim

Zbyt pochopnym wnioskiem byłoby twierdzenie, że zainteresowanie metodami niekonwencjonalnymi wzrasta wraz z poziomem wykształcenia, jednak można powiedzieć, że w badanej grupie 150-ciu osób większy (o 12,5 % ) procent osób
z wyższym wykształceniem niż ze średnim korzystał praktycznie z niekonwencjonalnych metod leczenia.

Podobnie przeanalizowano zależność pomiędzy częstością praktycznego korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia a wiekiem respondentów.

Najliczniejszą grupę ankietowanych osób (78 osób – 52% ogółu) stanowił przedział wiekowy 26-40 lat.

Właśnie ten przedział wiekowy charakteryzował się największym procentem korzystania z metod niekonwencjonalnych. W przedziale 26-40 lat 65,4 % (51 z 78) badanych osób praktycznie korzystało z tych metod. Najmniejszą częstością korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia charakteryzował się przedział wiekowy do 25 lat.

Jedynie 30 % osób z tego przedziału ( 9 spośród 30) praktycznie korzystało z tych metod.

Podobnie do siebie wyglądała statystyka w przedziałach “41-55” lat i “powyżej 55 lat”. 46,2 % (6 z 13) w wieku powyżej 55-ciu lat praktycznie korzystało z tych metod, oraz 44,8 % (13 z 29) w wieku 41-55 lat.

Wykres 6. Zależność częstości korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia od wieku

I – praktycznie korzysta z tych metod

II – praktycznie nie korzysta z tych metod

A: grupa do 25 lat B: 26-40 lat C: 41 – 55 lat D: powyżej 55 lat

Uzyskane w tym miejscu wyniki można by wytłumaczyć faktem, że osoby bardzo młode (do 25) są zazwyczaj w niewielkim stopniu zainteresowane swoim zdrowiem, które to w tym wieku bardzo często jest “bez zarzutu”. Badano społeczność miejską,
w której wiele niekonwencjonalnych metod leczenia jest czymś nowym kulturowo
(np. rebirthing, akupunktura i akupresura, relaksacja,
regresing, praca z afirmacjami itp.), dlatego mogłoby to wyjaśnić fakt, iż w przedziale wiekowym 26-40 odnotowano największe zainteresowanie (częstość korzystania) niekonwencjonalnymi metodami leczenia ( grupie powyżej 41 lat znacznie częściej takie metody mogą wydawać się bardziej obce i mniej korespondujące z wartościami ich młodości).

Uściśleniu i naświetleniu odpowiedzi na pytanie postawione w problemie mogą służyć niektóre pytania wywiadu.

* W pytaniu o stosowane osobiście metody niekonwencjonalne pojawiły się następujące:

Spośród wymienionych najczęściej pojawiały się:

* Podobnie w pytaniu o najczęściej stosowane metody niekonwencjonalne
w społeczeństwie polskim przeważały:

* W pytaniu o najbardziej skuteczne metody niekonwencjonalne pojawiły się dwie odpowiedzi:

* Pomocniczo zagadnienia związane ze stosowaniem niekonwencjonalnych metod leczenia naświetlić może pytanie o stosunek respondentów do medycyny niekonwencjonalnej i jakości jej usług.

Można tutaj powrócić do odpowiedzi z ankiet mówiących, że istnieje bardzo dużo ogłoszeń na temat usług niekonwencjonalnych terapii, ale trudno jest spotkać dobrego terapeutę.

Wszystkie osoby pytane w wywiadzie twierdziły, że sytuacja usług medycyny niekonwencjonalnej jest niejednorodna – istnieje w nich duży potencjał i funkcjonują dobrzy terapeuci, jak i funkcjonuje wielu nieautentycznych jej przedstawicieli, nie zainteresowanych pomaganiem innym, nie mających umiejętności w danych metodach,
a jedynie
nastawionych na zyski finansowe.

Równocześnie te formy terapii nie są na tyle popularne i nie mają na tyle precyzyjnej reklamy, aby nastąpił samoczynny wolnorynkowy mechanizm weryfikacji.

Wszyscy respondenci w wywiadzie podkreślali potrzebę weryfikacji umiejętności terapeutów w obszarze niekonwencjonalnych metod leczenia.

Ogólnie pytani mieli odczucie rosnącej popularności tych metod.

 

Przyjęta hipoteza a osiągnięty rezultat badania

Badając problem pierwszy dotyczący stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia i ich rodzajów można dostrzec zgodność wyniku z przyjętą hipotezą.

Metody te są wśród mieszkańców miasta Rzeszowa stosowane i są stosunkowo popularne. Najbardziej rozpowszechnione są: zielarstwo, różne formy masażu, homeopatia, akupunktura i akupresura oraz bioenergoterapia. Także dużym zainteresowaniem cieszą się różne formy relaksacji, a w nieco mniejszym, ale zauważalnym stopniu formy terapii oddechem o działaniu relaksacyjnym.

Równocześnie odpowiedzi ankietowanych wskazywały na dominującą
w społeczeństwie postawę traktowania ich jako metod pomocniczych wobec medycyny oficjalnej. Jest to nieco inna sytuacja niż np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie metody niekonwencjonalne zajmują równoległą pozycję wobec me
dycyny oficjalnej i cieszą się zbliżonym zainteresowaniem.

Zdaniem respondentów zauważalna jest tendencja wzrostu popularności metod niekonwencjonalnych. Wskazywano na potrzebę uporządkowania i weryfikacji
w obszarze medycyny niekonwencjonalnej.

Pozycja metod niekonwencjonalnych względem medycyny oficjalnej zostanie bardziej szczegółowo zbadana pod kątem problemu drugiego.

2. Jak badani postrzegają relację pomiędzy medycyną akademicką a naturalną ?

Zaczynając od analizy odpowiedzi na pytania ankiety osiągnąć można następujące wyniki:

- w pytaniu o relację medycyny naukowej i naturalnej padło 114 wskazań na ich dopełnianie się (“oba podejścia mają swoje pozytywne aspekty”), 25 wskazań “medycyna naturalna znacznie przewyższa możliwościami medycynę kliniczną”, 19 wskazań: “medycyna kliniczna i naukowa jest znacznie skuteczniejsza i bardziej precyzyjnie rozumie przyczyny chorób”.

Część badanych osób (5,3 %) wskazało dwie odpowiedzi: np. że oba te podejścia dopełniają się, ale któraś z nich jest skuteczniejsza.

Wynik wskazuje na stosunkowo dużą jednomyślność pośród pytających – aż 75 % pytanych uważało, że oba te podejścia uzupełniają się i każe ma swoje pozytywne aspekty.

Jedynie 13 % ankietowanych opowiedziało się jednostronnie za metodami naturalnymi i 12 % za medycyną kliniczną i naukową.

 

Wykres 7. Relacja medycyny naturalnej do naukowej

 

Jeszcze bardziej jednoznaczny wynik pojawił się w pytaniu dotyczącym ewentualności współpracy medycyny naukowej i naturalnej.

144 osoby (96 %) uważało, że współpraca taka dałaby najbardziej całościowe patrzenie na zdrowie człowieka.

3 osoby – 2 % pytanych uważało, że taka współpraca nie jest potrzebna, ponieważ medycyna naukowa jest całkowicie wystarczająca, i podobnie 3 osoby (2 %) uważały,
że współpraca taka nie jest potrzebna ponieważ medycyna naturalna jest zupełnie wystarczająca
.

 

 

 

Wykres 8. Współpraca medycyny naukowej i naturalnej zdaniem ankietowanych

Taki wynik dały pytania dotyczące oczekiwań ankietowanych wobec współpracy medycyny oficjalnej i alternatywnej.

Równocześnie jednak zadano pytanie o zaobserwowane postawy lekarzy wobec metod niekonwencjonalnych i naturalnych.

Przeważały opinie: “jedynie niewielka część lekarzy uznaje wartość terapii naturalnych” – stanowiły one 45,3 % wszystkich odpowiedzi. Drugą znaczną grupę stanowiły odpowiedzi nieco bardziej neutralne: “lekarze nie są ich zwolennikami, ale nie odradzają ich stosowania”(40 %). Znacznie mniejszą grupę stanowiły odpowiedzi: “około połowa lekarzy uznaje wartość terapii naturalnych”- 10,7%, zaś odpowiedzi najbardziej kategoryczne: “lekarze zdecydowanie odradzają terapie niekonwencjonalne” stanowiły niewielki (4 %) procent.

W możliwości “inne” pojawiły się odpowiedzi, że lekarze nie wyrażają na ten temat jakichś sprecyzowanych opinii, czy np. “coraz więcej lekarzy jest obecnie otwartych na terapie naturalne”.

Zatem badając problem jak badani postrzegają relację pomiędzy medycyną akademicką a naturalną można zauważyć, że zdecydowana większość ankietowanych
(96 %) stała na stanowisku, że współpraca medycyny naukowej i naturalnej dałaby najbardziej całościowe patrzenie na zdrowie człowieka, i że oba te podejścia dopełniają się (75 %), jednocześnie jednak twierdziło pośrednio, że obecnie takiej współpracy
nie ma, ponieważ jedynie niewielka część lekarzy uznaje wartość te
rapii naturalnych.

Wypowiedzi uzyskane w wywiadzie mówiły ponadto, że także spora część terapeutów niekonwencjonalnych nie jest otwarta na współpracę z medykami.

Nasuwa to wniosek, że pomimo iż zdaniem ankietowanych współpraca medycyny konwencjonalnej i alternatywnej byłaby korzystna i pożądana, to jednak nie ma ona miejsca, lub też w tym momencie występuje ona w Polsce w stopniu znikomym.

Dalsze pytanie dotyczyło odczuć ankietowanych z czego ich zdaniem wynika nieprzychylność lekarzy do terapii naturalnych.

Ankietowani najczęściej udzielali tutaj po kilka odpowiedzi. Najliczniej pojawiła się odpowiedź: “z nieznajomości tematu” – 60 razy, co stanowiło 27,6 % udzielonych odpowiedzi. Na drugim miejscu (24,9 % odpowiedzi): “ze schematyczności myślenia”, dalej: “poczucia konkurencji” (22,6 %), następnie: “z przeświadczenia o nieskuteczności metod niekonwencjonalnych” (18 %), i na końcu: “z troski o dobro pacjenta” (6 %), inne (0,9 %). Widać zatem, że zdaniem sporej części ankietowanych lekarze nie orientują się w terapiach niekonwencjonalnych, i ich odradzanie może wynikać z nieznajomości tematu.

Analiza całej ankiety i pytań wywiadu dawała odpowiedź, że zdaniem respondentów dobrze było by gdyby lekarze chociaż w zarysie poznawali niektóre metody niekonwencjonalne, wtedy mogliby się w nich bardziej orientować, co zmniejszyłoby nieprzychylność do takich metod, jak i dawało by możliwość doradzania pacjentom najbardziej odpowiednich dla nich metod z tego zakresu.

Pojawiła się jednak także jedna odpowiedź, że lekarze są zorientowani w ziołolecznictwie, homeopatii, terapii relaksacyjnej i innych tego typu metodach ponieważ poznają je w toku studiów, wydaje się jednak, że bardziej oddaje to sytuację uczelni medycznych w państwach zachodnich.

W pytaniach ankiety zbadano także oczekiwania respondentów wobec terapeutów niekonwencjonalnych, m.in. pod kątem współpracy z lekarzem. Na konieczność otwartości na współpracę z lekarzem, czy też w razie potrzeby zachęcania do leczenia klinicznego wskazywała zdecydowana większość ankietowanych – 90 %.

8 % uważało, że warunkiem wystarczającym jest znajomość przez terapeutę wielu technik niekonwencjonalnych, oraz podstaw medycyny klinicznej. Najmniejszy procent
(
2 % - 3 osoby) uważało, że nie ma potrzeby takiej współpracy, gdyż te dwa stanowiska są całkowicie odmienne.

Pogłębienie problemu drugiego daje analiza wypowiedzi udzielonych podczas wywiadów.

Respondenci byli zgoni co do tego, że te dwa podejścia do zdrowia – naukowe
i alternatywne powinny się dopełniać. Pierwsze bardziej koncentruje się na ciele fizycznym, na mierzeniu, warzeniu, normalizowaniu, drugie bardziej akcentuje także aspekt duchowy, uczucia, odczucia, myśli. Zatem stanowisko naukowe i alternatywne jako metody – dopełniają się, ale w polskiej rzeczywistości: jak
o przedstawiciele – zwalczają się.

Współpraca tych dwóch podejść do zdrowia bardziej widoczna jest w państwach zachodnich – np. sąsiadująca z medycyną kliniczną na oddziałach szpitalnych homeopatia, bioenergoterapia, psychoterapia w schorzeniach somatycznych, uspokajająca muzyka i olejki zapachowe w salach szpitalnych.

Przyczynę braku współpracy rozmówcy widzą w braku wzajemnej otwartości
i zrozumienia. Więcej do powiedzenia ma tutaj w tej kwestii medycyna oficjalna, która ma pozycję społeczną i prawną wiodącą.

Na wspomniany stan rzeczy zdaniem respondentów nakładać się może wspomniany już poprzednio brak weryfikacji w obszarze medycyny niekonwencjonalnej, jak i pewna frustracja w środowisku medycznym. Zdaniem części rozmówców wynika ona m.in.
z przeładowania materiałem na studiach medycznych i zbyt małej wiary w siły samonaprawcze organizmu, jak i niedostatecznego trzymania się zasady “przede wszystkim nie szkodzić”.

2 osoby (16,7 %) spośród 12 respondentów uważało, że w zasadzie najważniejszy byłby wzajemny szacunek i nie podważanie nawzajem swoich osiągnięć, otwartość na wspólny dialog; zaś przesadnie bliska współpraca byłaby trudna z uwagi na dużą odmienność w podejściu do zdrowia. Z kolei pozostałe 10 osób (83,3 %) opowiadało się za bardziej bliską współpracą, np. sąsiadowaniem ze sobą w szpitalu lub przychodni medyków współczesnej medycyny akademickiej i terapeutów niekonwencjonalnych.

Wynik badania a przyjęta hipoteza

Badanie problemu drugiego potwierdziło przyjętą hipotezę, że wśród mieszkańców Rzeszowa przeważa stanowisko o potrzebie współpracy i wzajemnym dopełnianiu się stanowisk medycyny naukowej i alternatywnej.

Przekonanie o pozytywnym wydźwięku takiej współpracy miało 96% ankietowanych.

Respondenci w wywiadzie jednomyślnie byli zgodni, że te dwa stanowiska uzupełniają się. Różnice w zdaniach dotyczyły jedynie oczekiwanego stopnia wzajemnej współpracy przedstawicieli medycyny naukowej i alternatywnej. Część respondentów opowiadało się za przede wszystkim otwartością, wzajemnym szacunkiem i umiarkowaną – nie przesadną współpracą, a część za bliską współpracą i wspólnym terapeutyzowaniem pacjentów.

3. Z jakich przesłanek wynika zainteresowanie metodami naturalnymi

Do zbadania tego problemu użyto największej ilości pytań. Badano m.in. czego pacjenci najbardziej oczekują od osoby leczącej, jak i stosunek do oficjalnej służby zdrowia, badano poglądy i stanowiska ankietowanych dotyczące epistemologii, pytano czy ankietowani widzą w niekonwencjonalnych metodach leczenia także sprzymierzeńca wewnętrznego rozwoju człowieka.

Podstawowe pytanie brzmiało: “co najbardziej skłania Pana/Panią do korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia”. Ankietowani najczęściej wskazywali na kilka przyczyn; 6 osób wybrało wariant “inne” – najczęściej były to stwierdzenia: “nie korzystam z tych metod”.

Pośród typowanych odpowiedzi 65 razy (27,4 %) pojawiła się odpowiedź: “nieskuteczność medycyny w pewnych schorzeniach”, drugą pod względem liczebności była: “ostrożność w stosowaniu leków chemicznych” – pojawiła się 60 razy (24,9 % wszystkich odpowiedzi).

Odpowiedzi: “przekonanie, że metody niekonwencjonalne są bliższe natury” oraz “przekonanie, że człowiek nie jest jedynie ciałem fizycznym, ale jednością ciała i ducha” pojawiły się 50 razy każda (po 20,7 %). Najmniej typowano odpowiedzi: “nieuprzejmość pracowników służby zdrowia” – 5 razy (2,1 %) oraz: “niższe koszty terapii, niż w leczeniu oficjalnym” – 4 razy ( 1,7 %).

Odpowiedzi “inne” – 6 razy (2,5 %).

 

Wykres 9. Przesłanki skłaniające do korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia

 

Analiza procentowa tych odpowiedzi wskazuje, że najczęściej wymienianą przyczyną była nieskuteczność medycyny oficjalnej w pewnych schorzeniach. Podobnie twierdzili respondenci wywiadu, w tym pracownicy służby zdrowia, którzy uważali, że medycyna kliniczna jest zwłaszcza skuteczna w sytuacjach “ostrych” – np. wymagających interwencji chirurgicznej, ale jest mniej skuteczna w schorzeniach przewlekłych. Zdaniem respondentów często skuteczniejsza jest tutaj medycyna niekonwencjonalna, ponieważ nie tyle zajmuje się zwalczaniem objawów, ale raczej bardziej skoncentrowana jest na przyczynach, oraz pobudzeniu układu odpornościowego tak, aby ten sam zwalczył chorobę . Często metody niekonwencjonalne proponują dłuższe terapie, zachęcając np. do zmiany sposobu odżywiania, zmiany przyzwyczajeń, czy nawet zmiany sposobu myślenia. Niekiedy terapie niekonwencjonalne ocierają się o obszary psychologii czy nawet religii, np. zachęcając do przewartościowania życia, głębokiego przebaczenia żywionych urazów itp.

Kolejny punkt ankiety badał czy istnieje związek pomiędzy korzystaniem
z niekonwencjonalnych metod leczenia, a przekonaniem o ich wa
lorach pozamedycznych. Postawiono pytanie: “czy Pana/Pani zdaniem niektóre terapie naturalne sprzyjają wewnętrznemu rozwojowi człowieka”.

39 odpowiedzi (26 % badanej grupy) twierdziło, że tak -większość, 42 (28 %) – tak, wybrane. 14 odpowiedzi (9,3 %) wskazywało, że bioenergoterapia wspiera wewnętrzny rozwój człowieka.

Najwięcej bo 57 osób (38 %) mówiło, że “być może, ale osobiście tego nie doświadczyłem”, 8 odpowiedzi (5,3 %) brzmiało: “sądzę, że raczej nie”.

Zatem analizując to pytanie ogólnie można zauważyć, że 56,7 % osób twierdziło, iż większość lub wybrane niekonwencjonalne metody leczenia sprzyjają wewnętrznemu rozwojowi człowieka, zaś jedynie 8 osób (5,3 %) uważało, że raczej nie.

57 osób (38 %) nie miało sprecyzowanego zdania.

Wykres 10. Uogólnienie wyników “wpływ niekonwencjonalnych metod leczenia na rozwój wewnętrzny człowieka”

Dodatkowo interesujący wynik daje zbadanie uzyskanych odpowiedzi w aspekcie częstości korzystania z terapii niekonwencjonalnych.

Otóż spośród 19 osób korzystających z tych metod regularnie – wszyscy (100%) uważali, że większość lub wybrane niekonwencjonalne metody leczenia sprzyjają wewnętrznemu rozwojowi człowieka, zaś spośród 32 osób nie korzystających z tych metod w ten sam sposób twierdziło jedynie 4 osoby (12,5 % tej grupy).

Wynik taki sugeruje przypuszczenie, że dostrzeganie w metodach niekonwencjonalnych także walorów pozamedycznych (psychologicznych, duchowych itp.) może mieć wpływ na częstość korzystania z tych metod. Może mieć to zwłaszcza istotne znaczenie u osób, które są przekonane o bezpośrednim związku i relacji zdrowia psychicznego i duchowego ze zdrowiem somatycznym.

Następnie zbadano oczekiwania ankietowanych wobec osoby leczącej – co ich zdaniem najbardziej decyduje o skuteczności leczenia.

Znaczna część ankietowanych wskazywała tutaj na kilka proponowanych odpowiedzi. Pod względem ilościowym najwięcej razy – 82 (33,% odpowiedzi) wskazano na: “teoretyczne i praktyczne rozumienie powiązania ciała pacjenta z jego psychiką i zdrowiem duchowym”.

64 razy (26,2 %) wskazano na: “znajomość zarówno medycyny akademickiej, jak i metod naturalnych”, 45 razy ( 18,4 %) na: “znajomość przede wszystkim anatomii, fizjologii i wiedzy medycznej”, 35 razy (14,3 %) podkreślono traktowanie pacjenta w sposób pełen współczucia, 16 razy (6,6 %) podkreślono “posiadanie szczególnego duchowego wglądu w sytuację chorego”.

Zatem jak widać najmniej osób wskazywało na szczególny duchowy wgląd w sytuację chorego; pozostałe odpowiedzi pojawiały się podobnie często, ale przeważało wskazywanie na rozumienie powiązania ciała pacjenta z jego psychiką i zdrowiem duchowym.

W kontekście poprzedniego pytania, kiedy to wynik wskazywał na zależność częstości korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia od przekonania o ich walorach psychicznych i duchowych, można powiedzieć, że obecnie stosunkowo duża część społeczeństwa ( w badanej grupie – 82 osoby (54,7 %)) wiąże troskę o zdrowie ze zrozumieniem zależności “somy” od “psyche”.

Z kolei pytanie o stosunek do oficjalnej służby zdrowia miało na celu sprawdzenie czy istnieje jakaś prosta zależność pomiędzy niezadowoleniem z usług medycyny konwencjonalnej a częstością korzystania z metod niekonwencjonalnych.

W badanej grupie nie pojawiło się ani jedno stanowisko (0 %) “w pełni akceptuję styl i postawę służby zdrowia”, 76 osób (50,7 %) dostrzegało w niej pewne niedociągnięcia, ale również bardzo dużo plusów, 61 osób (40,7 %) dostrzegało w niej zdecydowanie więcej minusów niż zalet, 13 osób (8,6 %) oceniało ją całkowicie negatywnie.

Interesującą odpowiedzią było stwierdzenie lekarza nie korzystającego z terapii niekonwencjonalnych, że dostrzega więcej plusów w medycynie zachodnioeuropejskiej, zaś więcej minusów, niż zalet w medycynie polskiej.

Przeważającą grupą (50,7 %) były osoby mające raczej pozytywne stanowisko wobec oficjalnej służby zdrowia, osoby widzące w niej zdecydowanie więcej minusów niż zalet lub też odbierające ją całkowicie negatywnie stanowiły 49,3 % badanej grupy.

Nie stwierdzono prostej zależności pomiędzy niezadowoleniem ze służby zdrowia, a korzystaniem z terapii niekonwencjonalnych, ponieważ spośród 13 osób oceniających usługi oficjalne całkowicie negatywnie 2 należały do grupy nie korzystającej z metod niekonwencjonalnych, a 2 do korzystającej sporadycznie. Z kolei tylko 1 z tych osób korzystała z takich metod regularnie. Jednak na pewną tendencję w tym kierunku wskazywałby fakt, że 6 osób spośród tych 13 korzystało z metod niekonwencjonalnych stosunkowo często.

Dodatkowo uwzględniając grupę dostrzegającą w usługach medycyny oficjalnej zdecydowanie więcej minusów, niż zalet można obliczyć, że 26 osób (57,8 % spośród 45) korzystających z niekonwencjonalnych metod leczenia regularnie bądź stosunkowo często dostrzegało w oficjalnej służbie zdrowia więcej minusów, niż zalet bądź też oceniało ją całkowicie negatywnie, zaś 19 osób (42,2 % tej grupy) postrzegało oficjalną służbę zdrowia raczej pozytywnie(“również bardzo dużo plusów”).

Wynik ten wskazuje na pewną tendencję, jednak widać, że nie pojawiła się jakaś prosta
i wyraźna zależność pomiędzy częstością korzystania z metod niekonwencjonalnych,
a negatywną oceną medycyny oficjalnej.

Dotychczasowa analiza badań sugerowałaby raczej, ze zainteresowanie tymi metodami wynika ze znajdywania w medycynie niekonwencjonalnej dopełnienia dla medycyny klinicznej i potrzeby poszarzania wachlarza metod terapeutycznych - zwłaszcza w przypadkach schorzeń przewlekłych i trudnej do zdiagnozowania etiologii.

Ocenę stanowiska względem służby zdrowia uzupełniono poleceniem wskazania błędów medycyny oficjalnej. Łącznie uzyskano 311 wskazań. Spośród sugerowanych odpowiedzi najwięcej – 72 razy (23,2 %) pojawiło się stwierdzenie “błędem medycyny jest traktowanie choroby jako zaburzenia tylko jednego organu”, oraz 64 razy
(20,6 %) “
traktowanie człowieka jako samego tylko ciała”.

Następnie odpowiedzi: 59 razy (19 %) – “nadużywanie silnych leków chemicznych”,
54 razy (17,4 %) – “
brak życzliwości i ciepła w podejściu do pacjenta”.

Odpowiedzi: “podejście zbyt rozumowe z pominięciem odczuwania i intuicji”-
40 (12,8 %
), “nadmierne zdanie się na aparaturę medyczną”– 19 (6,1 %), inne –
3 (0,9%).

Wynik pytania pokazuje, że obecnie w społeczeństwie polskim występuję stosunkowo duże zainteresowanie postawą holistyczną wobec zdrowia. Najwięcej odpowiedzi mówiło o potrzebie leczenia całego ciała, a nie jednego organu,
jak i potrzebie leczenia człowieka jako całości, a nie tylko jego ciała fizyczne
go.

Zorientowanie się na stanowisko holistyczne względem zdrowia może mieć wpływ na wzrastające zainteresowanie metodami niekonwencjonalnymi.

Następnie zbadano kwestię epistemologiczną. Ankietowani w pytaniu o to, którzy uczeni ich zdaniem są najbliżsi prawy w zależności od stanowiska poznawczego udzielali bardzo zróżnicowanych odpowiedzi. 57 osób (38 %) badanej grupy wybrała opcję “nie mam zdania”; wśród pozostałych odpowiedzi 36 razy (19,1 % wszystkich odpowiedzi) wskazano na: “najbliżsi prawdy są ci uczeni, którzy poprzez naukę docierają do przesłanek religijnych”, 31 razy (16,5 %) na: “uczeni, którzy są rozlegle wykształceni humanistycznie”, 28 razy (14,9 %) – “którzy posługują się eksperymentem laboratoryjnym”, 2 razy (13,3 %) – “biegli filozoficznie”, 3 razy inne (0,9 %).

Zauważyć tu można pewną przewagę poznania humanistycznego i “naukowo-religijnego”.

Podobnie w pytaniu o osobiste, najbardziej pełne, poznawanie rzeczywistości zdecydowaną przewagę (111 wskazań – 36,5 % z wszystkich 304) uzyskała odpowiedź
o charakterze humanistycznym: “otwarcie się na świat i drugiego człowieka
”.

Dalej: “religijność i życie duchowe”– 47 razy (15,5 %) oraz “nauki ścisłe i matematyczne” - 47 razy (15,5 %), następnie “doświadczenia empiryczne i nauki szczegółowe”- 43 (14,1 %).

W obu odpowiedziach widzimy pewną, aczkolwiek niewielka tendencję darzenia zaufaniem poznawania świata w aspekcie humanistycznym i religijnym. Taki stan rzeczy także może w jakimś stopniu tłumaczyć zwiększanie się zainteresowania niekonwencjonalnymi formami leczenia, ponieważ najczęściej mają one silniej zaznaczony aspekt humanistyczny i religijny niż medycyna kliniczna.

Medycyna naukowa osadzona w paradygmacie neopozytywistycznym bazowała na eksperymencie i w zasadzie nie zajmowała się tym, co można by nazwać “rzeczywistością humanistyczną” czy też “rzeczywistością duchową”. Dopiero pojawiający się w ostatnich latach w medycynie oficjalnej trend socjoekologiczny dowartościowywuje na nowo w człowieku i jego zdrowiu aspekty humanistyczne,
a
niekiedy także egzystencjolno-duchowe.

Interesującym wydaje się być zbadanie czy istnieje jakaś współzależność pomiędzy korzystaniem z metod niekonwencjonalnych, a “typem osobowości”.

Zaproponowano ankietowanym określenie siebie wg przyjętej skali. Część badanych określiła siebie za pomocą dwóch odpowiedzi – np. “zaradna i praktyczna”, a zarazem “intelektualista”. Ogółem 33,8 % odpowiedzi brzmiało “zaradna i praktyczna”,
31,8 % “bardzo uczuciowa”, 23,7 % “o dużych potrzebach życia duchowego”,
10,6 % o
dpowiedzi określało siebie jako “intelektualistę”.

Zauważono tendencję, że wśród osób często korzystających z metod niekonwencjonalnych był wyższy procent odpowiedzi związanych z życiem duchowym, niż wśród osób korzystających z tych metod rzadziej lub wcale.

W grupie 19-stu osób stosujących metody niekonwencjonalne regularnie 12 z nich
(63,2 %
) określało siebie jako “osobę o dużych potrzebach życia duchowego”, zaś
w grupie 32-óch osób nie korzystających
z metod niekonwencjonalnych jedynie 4
(12,5 %) okr
eślało siebie w ten sposób.

Wyniki powyższych pytań sugerowałyby fakt, że chociaż (co wykazano wcześniej) najczęstszym motywem korzystania z metod niekonwencjonalnych jest nieskuteczność medycyny oficjalnej w pewnych schorzeniach (np. niektórych schorzeniach przewlekłych czy o nieznanej etiologii), to jednak na zainteresowanie tymi metodami także mają wpływ tzw. wewnętrzne potrzeby człowieka – np. potrzeby duchowe, psychiczne, potrzeby “humanistyczne”. Tezę taką dodatkowo potwierdzili niektórzy respondenci wywiadu, którzy twierdzili, że ogromna popularność niekonwencjonalnych metod leczenia na Zachodzie, w dobie bardzo dużego postępu w medycynie i aparaturze klinicznej, związana jest w dużym stopniu z ogromnym głodem w tamtych państwach na kontakt
z dru
gim człowiekiem. Ten osobisty kontakt w lecznictwie niekonwencjonalnym m.in. może wynikać z faktu całościowego podejścia do pacjenta, nieobecności w tych metodach daleko posuniętych specjalizacji.

` Wynik badania a przyjęta hipoteza

Badanie wykazało słuszność przyjętej hipotezy, że czynniki wpływające na zainteresowanie metodami niekonwencjonalnymi mają zarówno naturę pragmatyczną,
jak i bardziej teoretyczną. Istotnym czynnikiem jest poszukiwanie pomocy w przypadkach, gdy medycyna oficjalna jest nies
kuteczna, czy też mało skuteczna. Także inne czynniki pragmatyczne, a wśród nich zwłaszcza ostrożność
w stosowaniu leków chemicznych i przekonanie, że metody niekonwencjonalne są “bliższe natury”, czy wreszcie orientacja medycyny niekonwencjonalnej nie n
a zwalczanie objawu, ale pobudzanie układu odpornościowego.

Równocześnie zarówno ankietowani jak i respondenci wywiadu wskazywali na “pozamedyczne” czynniki wpływające na zainteresowanie metodami niekonwencjonalnymi. Wśród nich zwłaszcza podkreślano przekonanie, że człowiek nie jest jedynie ciałem fizycznym oraz widzenie w medycynie niekonwencjonalnej sprzymierzeńca rozwoju wewnętrznego (co najczęściej stwierdzali respondenci wywiadu). Pojawiły się także stanowiska, że medycyna niekonwencjonalna w swojej właściwej formie jest nierozdzielnie związana z postawą współczucia wobec pacjenta.

Wspomniano także o wiązaniu podejścia niekonwencjonalnego z “filozofią” bycia odpowiedzialnym za swoje zdrowie.

4. Jakie cechy powinien zawierać model medycyny niekonwencjonalnej w zakresie opieki nad zdrowiem

Najbardziej bezpośrednim pytaniem było tutaj pytanie wywiadu – jak, w obliczu rosnącej popularności metod niekonwencjonalnych na Zachodzie widzieliby badani optymalny model medycyny niekonwencjonalnej w Polsce w zakresie opieki nad zdrowiem.

Pomiędzy poszczególnymi wypowiedziami respondentów panowała bardzo duża zgodność, co do najistotniejszych elementów. Wszyscy badani w wywiadzie uważali, że po pierwsze powinno się przyjąć do wiadomości fakt istnienia lecznictwa niekonwencjonalnego, oraz zapotrzebowania na jego usługi. Przyczyny tego zapotrzebowania badano już w poprzednich pytaniach (były to przyczyny zarówno natury medycznej jak i pozamedycznej).

Drugim krokiem mogło by być stworzenie odpowiedniego systemu edukacji w tym zakresie. Próby tego typu edukacji podjęto już w wielu państwach zachodnich np.
w USA, Kanadzie, Australii i innych. System szkolenia w zakresie medycyny niekonwencjonalnej mógłby być zbliżony do medycyny konwencjonalnej, ale powinien zawi
erać więcej zajęć praktycznych z uwagi na specyfikę tego tematu.

Respondenci uważali, że korzyść z wprowadzenia tego typu oficjalnej edukacji byłaby podwójna: po pierwsze podniosłoby to poziom usług z zakresu medycyny niekonwencjonalnej, a po drugie dawałoby to możliwość weryfikacji wśród terapeutów niekonwencjonalnych. Wśród respondentów przeważało stanowisko, że absolwenci takich uczelni nauczających profesjonalnie niekonwencjonalnych metod leczenia, powinni mieć status zbliżony do lekarza medycyny oficjalnej, zaś osoby nie będące absolwentami żadnych tego typu placówek także powinny mięć prawo do świadczenia usług, ale nie powinny mieć statusu lekarza medycyny niekonwencjonalnej.

Status ten nie powinien jednak oznaczać prawa do ingerowania w obszary lecznictwa konwencjonalnego, ale raczej możliwości umów z kasami chorych, możliwości pacjentów odtrąceń od podatków kosztów przeprowadzanych terapii itp.

Poruszony zatem został problem legalizacji medycyny niekonwencjonalnej jako funkcjonującej równolegle do medycyny klinicznej. Respondenci byli co do tego zgodni, że taka legalizacja byłaby korzystna ponieważ pacjent ma naturalne prawo dokonywania osobiście wyboru jaką metodą chce być leczony. Wskazano tutaj równocześnie na kwestię dzieci – ponieważ są mniej świadome istniejącej sytuacji, można by w ich przypadku zachować większą ostrożność.

Podnoszeniu poziomu medycyny niekonwencjonalnej mogły by także służyć cykliczne zjazdy, kongresy z tego zakresu z udziałem sław terapii niekonwencjonalnych.

Większość respondentów opowiadało się także za stosunkowo bliską współpracą pomiędzy medycyną kliniczną i alternatywną. Około połowa respondentów byłaby za obecnością w szpitalach zarówno lekarzy klinicznych, jak i fachowych terapeutów alternatywnych działających wspomagająco na terapię kliniczną.

Dodatkowo badanie to uzupełniono kilkoma pytaniami ankiety. Nie zadano pytania o legalizację usług terapeutów niekonwencjonalnych, ale zapytano o zrównanie statusu prawnego lekarza i naturorerapeuty, nie będącego lekarzem medycyny oficjalnej.

30 osób (25 %) nie opowiedziało się za takim zrównaniem, zaś opowiedziało się za nim 120 osób (75 %), przy czy 48,6 % tej grupy zaznaczyło, że status powinien być zrównany w przypadku terapeutów, którzy zdali odpowiednie egzaminy teoretyczne, 47,9 % grupy zaznaczyło konieczność wykazania skuteczności terapii, zaś 3,5 % tej grupy uważało, że wszyscy terapeuci niekonwencjonalni powinni mieć status prawny zrównany z lekarzem.

Odpowiedzi na to pytanie wskazują na zbliżoną do wywiadu tendencję, iż duża część społeczeństwa opowiada się za podniesieniem statusu medycyny niekonwencjonalnej i jednocześnie uregulowaniem sytuacji pod kątem weryfikacji.

Także zapytano w ankiecie o opinię na temat utworzenia specjalistycznych szkół medycyny naturalnej. 15 osób (10 %) nie miało na ten temat zdania, 13 osób (8,7 %) uważało, że nie byłoby to dobrym rozwiązaniem, zaś 122 osoby (81,3 %) ankietowanych uważało, że byłoby to korzystne.

 

Wykres 11. Opinia ankietowanych o potrzebie utworzenia w Polsce specjalistycznych szkół medycyny niekonwencjonalnej

 

Zatem wynik ten potwierdza wypowiedzi respondentów wywiadu – przekonanie
o celowości utworzenia specjalistycznych szkół edukujących fachowo metod niekonwencjonalnych jest w społeczeństwie stosunkowo duże.

 

Wynik badania a przyjęta hipoteza

Badanie potwierdziło hipotezę o potrzebie uregulowania sytuacji medycyny niekonwencjonalnej w Polsce. Respondenci wywiadu podkreślali wartość zalegalizowania niekonwencjonalnych metod leczenia oraz utworzenia oficjalnych uczelni w tym zakresie. Także przeważająca liczba ankietowanych opowiadała się za sensownością utworzenia tego typu uczelni.

Wspominano o cenności organizowania zjazdów i kongresów naukowych z udziałem sław medycyny niekonwencjonalnej.

Rozważano ewentualność zbliżenia statusu terapeutów niekonwencjonalnych do statusu lekarzy, przy czym zwracano tutaj uwagę na potrzebę przeprowadzania odpowiednich egzaminów.

Znaczna część respondentów wywiadu opowiedziała się także za stosunkowo bliską współpracą lekarzy klinicznych i terapeutów niekonwencjonalnych.

* * *

Podsumowanie

Badania prowadzono techniką ankiety i wywiadu. Przeprowadzono 150 ankiet
oraz 12 wywiadów. Jako grupę reprezentacyjną do ankiety wybrano w 50 % - ach osoby związane w jakimś stopniu z lecznictwem niekonwencjonalnym – pacjentów takich terapii, bądź osoby czytające i interesujące się takimi metodami, zaś pozostałe 50 % były to osoby “z zewnątrz” – nie mające jakichś szczególnych związków z lecznictwem niekonwencjonalnym, ani tego typu zainteresowań. Starano się uzyskać przekrój różnych środowisk społe
cznych – zarówno w kwestii wykształcenia, płci, wieku itp.

Do udzielenia wywiadów poproszono osoby mające swoje osobiste przemyślenia w tej tematyce.

Podstawowy wynik przeprowadzonych badań – dotyczący częstości korzystania z metod niekonwencjonalnych wygląda następująco:

19 osób (12,7 % całości) spośród 150 przebadanych korzysta z takich terapii regularnie,

26 osób (17,3%) stosunkowo często,

34 osoby (22,7 %) – w sytuacji, gdy jest to konieczne,

39 osób (26 %) korzysta z metod niekonwencjonalnych tylko sporadycznie,

32 osoby (21,3 %) – w ogóle nie korzysta z takich metod.

Sumując trzy pierwsze uzyskujemy: 52,7 % ankietowanej grupy praktycznie korzysta z niekonwencjonalnych metod leczenia, zaś sumując dwie ostatnie grupy:
47,3 % grupy praktycznie nie korzysta z niekonwencjonalnych form terapii.

W wyniku badań za najczęściej stosowane metody niekonwencjonalne w badanym środowisku uznać należy: ziołolecznictwo, homeopatię, akupunkturę i akupresurę, formy masażu, relaksację i trening umysłu, bioenergoterapię.

W kwestii poruszonej w problemie drugim – jak badani postrzegają relację pomiędzy oficjalną medycyna kliniczną, a terapiami niekonwencjonalnymi uzyskano stosunkowo dużą jednomyślność: 75 % ankietowanych było zdania, że te oba podejścia uzupełniają się i każde z nich ma swoje pozytywne aspekty, oraz 96 % badanej grupy twierdziło, że współpraca medycyny klinicznej i naturalnej dałaby najbardziej całościowe patrzenie na zdrowie człowieka.

Zatem wynik sugeruje, że społeczeństwo jest bardzo pozytywnie ustosunkowane do ewentualności współpracy medycyny klinicznej i naturalnej.

Problem trzeci dotyczył przesłanek skłaniających ankietowanych do interesowania się niekonwencjonalnymi metodami leczenia. Badania wskazały na dwie grupy przesłanek: natury medycznej (były to najczęściej “nieskuteczność medycyny w pewnych schorzeniach” oraz “ostrożność w stosowaniu silnych leków chemicznych”), oraz na przesłanki pozamedyczne – potrzeby psychiczne i duchowe ankietowanych.

Wśród osób korzystających z niekonwencjonalnych metod leczenia regularnie wszyscy uważali, że metody te sprzyjają wewnętrznemu rozwojowi człowieka.

W badaniach problemu czwartego, dotyczącego cech modelu medycyny niekonwencjonalnej respondenci opowiadali się za uregulowaniem sytuacji tego lecznictwa – zalegalizowaniem tych usług oraz utworzeniem uczelni nauczających metod niekonwencjonalnych i naturalnych celem podniesienia poziomu tych usług i weryfikacji na tym obszarze.

Przeważało stanowisko o potrzebie współpracy przedstawicieli obu medycyn – większość respondentów opowiadało się za współistnieniem na oddziałach szpitala lekarzy klinicznych i terapeutów niekonwencjonalnych.

W toku badań odnotowano stosunkowo dużą zgodność wstępnych założeń
z końcowymi wynikami badań. Weryfikacja treści sprowadziła się do uściślenia
i rozpoznania ilościowego zjawisk przyjętych w hipotezach. Wśród osób mających swoje osobiste przemyślenia związane z lecznictwem niekonwencjonalnym zauważono zbieżność stanowisk dotyczącyc
h oczekiwań wobec rozwoju lecznictwa niekonwencjonalnego w przyszłości.

* * *

Wnioski:

Badania wniosły dokładniejsze rozpoznanie uwarunkowań stosowania niekonwencjonalnych metod leczenia przez mieszkańców miasta.

Stwierdzono, że po pierwsze zjawisko korzystania z metod niekonwencjonalnych istnieje,
a po drugie występuje ono w stopniu istotnym – interesuje się nim około połowa badanej populacji. Wynika to m.in. ze wzrastającej świadomości toksyczności zarówno silnych
i niewłaściwie stosowanych leków chemicznych, jak świadomości toksyczności współczesnego życia w ogóle. Stąd narastające zjawisko szukania jakości
“naturalnych”, alternatywnych.

Zarówno badania metodą ankiety, jak i wywiadem wskazują, że zainteresowania te zazwyczaj nie mają charakteru negowania zdobyczy medycyny, techniki i wszystkiego co wiąże się ze współczesnymi standardami życia, ale raczej wiążą się z potrzebą dopełnienia współczesnej cywilizacji o te aspekty, które są w niej “uśpione”, nieproporcjonalne do reszty osiągnięć. Chodzi m.in. o wartości ekologiczne, terapie naturalne i otwarcie się na wpisane w organizm zdolności samoleczenia, rozwój psychiczny, moralny i duchowy równolegle do postępu technicznego i rozwoju funkcjonalnego i pragmatycznego.

Poruszony w pracy problem z jednej strony dotyczy potrzeby poszerzenia spojrzenia na organizm człowieka i jego zdrowie – docenienie wymiarów psychicznego
i duchowego jako dla zdrowia istotnych, a niejednokrotnie w ujęciach klinicznych zapomnianych, z drugiej zaś strony dotyczy potrzeby poszerzenia spojrzenia na całą rzeczywistość – docenienia wielu aspektów ludzkiej ekspresji jako mających istotn
e znaczenie w szczęściu i spełnieniu człowieka.

Jest to kwestia bardzo często obecnie przez autorów poruszana, m.in. u Frankla, mówiącego o powszechnej utracie poczucia sensu życia wśród współczesnych.

Rozwój techniki i wiedzy technologicznej powinien iść w parze z rozwojem człowieka – jego wnętrza, jego dojrzałości, odpowiedzialności za losy swoje i innych, jego wymiaru noogennego.

Dla części badanych zainteresowanie metodami niekonwencjonalnymi w lecznictwie jest odbiciem potrzeby tych zmian w obszarze medycyny.

Podobne tendencje równocześnie zauważa się w samej medycynie akademickiej jako nowy socjoekologiczny paradygmat medycyny będący próbą humanizacji współczesnej medycyny naukowej.

Przeprowadzone badania na plan pierwszy wysunęły potrzebę uporządkowania medycyny niekonwencjonalnej – legalizacji, profesjonalnej i zorganizowanej edukacji w zakresie tych metod, weryfikacji w obszarze jej terapeutów, oraz przełamania potężnego muru pomiędzy medycyną akademicką a medycyną naturalną i niekonwencjonalną.

Pierwsze i często udane próby takiego zburzenia muru są bardzo widoczne w wielu państwach zachodnich. Przejawiają się one zarówno we wprowadzaniu elementów terapii naturalnych w uczelniach medycyny klinicznej, jak i w tworzeniu uczelni i instytutów zajmujących samymi metodami niekonwencjonalnymi.

Zdaniem zdecydowanej większości badanych ankietą i metodą wywiadu współpraca medycyny naukowej i naturalnej dałaby najbardziej całościowe patrzenie na zdrowie człowieka.

* * *

Streszczenie

Praca porusza tematykę lecznictwa niekonwencjonalnego, zwłaszcza koncentrując się na uwarunkowaniach stosowania metod niekonwencjonalnych.

Zbliżoną problematykę odnaleźć możemy zwłaszcza u socjologa medycyny
W. Piątkowskiego, także u M. Sokołowskiej. Zbliżonymi tematami interesował się także J. Aleksandrowicz.

Zdefiniowanie i charakterystyka lecznictwa niekonwencjonalnego napotyka na szereg trudności z uwagi na widoczną w ostatnich latach ewolucję w tym zakresie – zaobserwować można na świecie zarówno podnoszenie się poziomu jakości usług niekonwencjonalnych (m.in. na wskutek powstawania o tym profilu uczelni),
jak i zwiększone zaintereso
wanie medycyny naukowej do prowadzenia badań w tym zakresie.

W niniejszej pracy jako niekonwencjonalne metody leczenia przyjęto formy terapii zorientowane na zdrowie, nie wchodzące w zakres metod współcześnie nauczanych na uczelniach medycznych.

Jako ich główną cechę przyjęto nie bazowanie na neopozytywistycznym paradygmacie naukowym, będącym podstawą współczesnej medycyny klinicznej i naukowej

Celem pracy było wstępne i szczegółowe rozpoznanie uwarunkowań w stosowaniu niekonwencjonalnych metod leczenia przez mieszkańców miasta.

W szczególności postawiono problemy:

Jako hipotezy przyjęto:

Jako metodę badawczą wybrano metodę sondażu diagnostycznego. Badania przeprowadzono techniką ankiety i wywiadu. Ankietą przebadano 150 osób, wśród których połowę stanowiły osoby stosunkowo otwarte na niekonwencjonalne metody leczenia, a drugą połowę tzw. osoby z zewnątrz – spoza środowisk szczególnie zainteresowanych medycyną alternatywną. Metodą wywiadu przebadano 12 osób
o
stosunkowo dużym przekroju zawodowym – były to osoby przejawiające osobiste przemyślenia na tematy poruszane w pracy.

Badania potwierdziły zgodność przyjętych hipotez z sytuacją w badanym środowisku – wyniki ankiety sygnalizowały proporcje badanych zjawisk, zaś wywiad wprowadził szereg uściśleń co do stanowisk rozmówców. Uściślenia te nie wpłynęły na zmianę opcji przyjętych hipotez, ale raczej na ich poszerzenie. Sprecyzowano jakie konkretnie metody niekonwencjonalne są przez respondentów osobiście stosowane,
jaki procent społeczeństwa pozytywnie ocenia ewentualność współpracy stanowisk klinicznych i naturalnych wobec zdrowia, sprecyzowano nasilenie poszczególnych motywów skłaniających do zainteresowania metodami niekonwencjonalnymi.

W badanym środowisku zaobserwowano stosunkowo duże występowanie zjawiska korzystania z niekonwencjonalnych metod leczenia, zauważono tendencję poszukiwania metod fachowych z tego zakresu, oraz zainteresowania podnoszeniem poziomu fachowości medycyny niekonwencjonalnej poprzez utworzenie uczelni o takim profilu.

Najczęściej stosowanymi metodami okazały się: ziołolecznictwo, homeopatia, akupunktura i akupresura, różne formy masażu, techniki relaksacyjne i formy doskonalenia umysłu, częściowo także bioenergoterapia.

Zjawisko praktycznego korzystania z tego typu metod na podstawie badań stwierdzono u około połowy społeczeństwa. Dominowała postawa potrzeby współpracy pomiędzy stanowiskiem niekonwencjonalnym a klinicznym i naukowym.

Głównym wnioskiem z przeprowadzonych badań była potrzeba uregulowania sytuacji lecznictwa niekonwencjonalnego – poprze zalegalizowanie go na wzór państw zachodnich, podniesienie jego poziomu poprzez fachowe szkolnictwo o tym profilu –
co równocześnie dało by możliwość weryfikacji terapeutów w tym obszar
ze. Także odnotowano pozytywny stosunek respondentów wobec komplementarnych usług medycyny klinicznej i niekonwencjonalnej w placówkach szpitalnych.

Zdaniem wielu badanych korzystne było by podnoszenie poziomu znajomości metod niekonwencjonalnych przez lekarzy na drodze zapoznawania z tą problematyką także w toku konwencjonalnych studiów medycznych.

 

* * *

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piśmiennictwo

Literatura naukowa związana z tematem:

  1. Aleksandrowicz J., Piątkowski W., Nie ma nieuleczalnie chorych, Iskry, Warszaw1982, str. 7-11
  2. Aleksandrowicz J.,Duda H., U progu medycyny jutra, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1988
  3. Aleksandrowicz J., Cwynar S., Relaks, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1966
  4. Capra F., Punkt zwrotny, PIW, Warszawa 1987
  5. Capra F., Tao fizyki, NOMOS, Kraków 1994, str. 257-315
  6. Capra F., Steindl-Rast D., Należeć do wszechświata, Wydawnictwo ZNAK,
    Kraków 1995,
  7. Frankl V.E., Homo patiens, Wydawnictwo PAX, Warszawa 1984
  8. Garnusszewski Z., Akupunktura we współczesnej medycynie, AMBER, Warszwa 1996, str. 57-76
  9. Grochmal S., Teoria i metodyka ćwiczeń relaksowo-koncentrujących, PZWL, Warszwa 1986
  10. Kulik T.B., Edukacja zdrowotna w rodzinie i w szkole, Oficyna Wydawnicza Fundacji Uniwersyteckiej, Stalowa Wola 1997
  11. Marcisz I., O zdrowiu i chorobie, Rozmowa z prof. Zbigniewem Garnuszewskim, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1983, str.157
  12. McKenna J., Antybiotyki czy zioła, Wydawnictwo i Drukarnia UNI-DRUK, Poznań 1999
  13. Piątkowski W., Lecznictwo niemedyczne w Polsce w XX wieku, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1998, str. 47-52
  14. Piątkowski W., Naturalne sposoby leczenia, Polska Akademia Nauk, Kraków 1984
  15. Piątkowski W., Spotkania z inną medycyną, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1990, str.15-23, 111-115
  16. Seyda B., Dzieje medycyny w zarysie, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1977
  17. Sedlak W., Mała monografia bioelektroniki, Continuo, Radom 2000
  18. Tatarkiewicz W., Historia filozofii, Wydawnictwo Naukowe PWN,
  19. Warszawa 1999

  20. Zarębska-Piotrowska D., Tajemnicze energie, Oficyna Cracovia, Kraków 1991
  21. Literatura dotycząca poszczególnych metod niekonwencjonalnych:

  22. Aleksandrowicz J.W., Hipnoza, Oddział PWN Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 1973
  23. Błaszczyn M., Dieta życia, SPAR, Warszawa 1991, str.21-34
  24. Carper J., Żywność twój cudowny lek, Nannah Publishing Ltd, London 1995, str. 32-36
  25. Chopra D., Zdrowie doskonałe, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 19996,
  26. str.19-24

  27. Chogjal Namkai Norbu, Dzogczen – stan doskonałości samej w sobie, Wydawnictwo “A”, Kraków 1998, str. 17-28
  28. Davis P., Aromaterapia od A do Z, Wydawnictwo Opus, Łódź1993
  29. Diolosa C., Chiny, kuchnia, tajemnice medycyny (Oprac. M. Kalmus), M&M, Kraków 1990
  30. Hay L.L., Możesz uzdrowić swoje życie, Wydawnictwo Medium, Warszawa 1988
  31. Klimuszko A.Cz., Wróćmy do ziół, Instytut Prasy i Wydawnictw “Novum”, Warszawa 1989
  32. Kozłowski B.,Tradycyjna medycyna chińska, tom IV, Firma Poligraficzno- -Wydawnicza POLIGRAF, Wrocław 1996, str. 4-14
  33. Kuan Hin, Chiński masaż i akupresura, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1992
  34. Martin S., Ciało i umysł, Wydawnictwo Medium, Warszawa 1993
  35. Mishra R.S., Foundamentals of Yoga, The Julian Press Inc., New York 1974
  36. Monahan E.M., The Miracle of Metaphisical Healing, New York 1978
  37. Morningstar J., Rebirthing – oddech światła i miłości, Wydawnictwo Ravi, Łódź 1997
  38. Oshava G., Zen Macrobiotics, Oroville1965, (pol.wyd.: Makrobiotyka Zen, SBZ Czogie, Kraków 1985)
  39. Rosenfeld I., Doktorze – co powinienem jeść, Bertelsmann Media Sp. z o.o., Warszawa 2000,str. 14-17
  40. Sarwa A.J., Tajemnice czterystu ziół, Oficyna Wydawnicza KARAT, Tarnów 1995
  41. Sieradzki M., Życie bez chorób, “Różdżkarz”, Poznań 1990
  42. Szcześniewski M., Podstawy akupunktury, Zakład wydawnictw medycyny naturalnej, Warszawa 1991
  43. Szulc M., Spotkania z podświadomością, PW Wiedza Powszechna, Warszwa84
  44. Wingo O., Podręcznik Huny, Dom Wydawniczo –Księgarski “KOS”, Katowice1997, str. 7-16
  45. Weil A., W osiem tygodni do zdrowia, Bertelsmann Media Sp. z o.o., Warszawa 1998, str. 102-103,170-182
  46.  

    Artykuły :

  47. Arkuszewski Z., Medycyna naturalna a kręgarstwo, “Medycyna naturalna” 4/91, str.4-8
  48. Diolosa C., Psychologiczne przyczyny chorób w medycynie chińskiej, “Gestalt” 6/99, str. 16-21
  49. Góral A., Bioenergoterapia – kolejne fakty, próba uogólnienia, “Przegląd techniczny” 33/1984, str.27
  50. JAMA, Trends in alternative medicine use in the United States in1990-19997, Alternative medicine – learning from the past, examing the present, advancing to the future, Journal of American Medical Assosiation, November 1998
  51. Jędrzejczyk S., Dziubińska J., Lek homeopatyczny, “Homeopatia Polska” 1993, vol. III nr8, str. 5-8
  52. Materiały z Konferencji “Ekologizm w pielęgniarstwie”, Pielęgniarstwo 2000 - Magazyn Dydaktyczno-Medyczny nr 1 (15) 1992 rok, Centrum Metodyczne Doskonalenia Nauczycieli Średniego Szkolnictwa Medycznego
  53. Ożarowski A., Czy można łączyć kurację konwencjonalną z ziołową we wspomaganiu leczenia ciężkich chorób, np. raka? – wywiad, Moje zdrowie nr 5 (97) maj 2000, Wydawnictwo KWADRYGA, str. 43
  54. Swerdlow J. L., Recepty natury, “National Geographic” kwiecień 2000 - nr4(7),
    Wydawnictwo G+J RBA, str.88
  55. Sedlak W., Konieczność i możliwość badań nad biologicznymi podstawami akupunktury, Polskie Towarzystwo Lekarskie, Pamiętnik I Krajowej Konferencji Akupunktury, Warszawa 1983, str.70-81
  56. Wiąckowki S., Wprowadzenie do irydologii, “Medycyna naturalna” 4/91,
    str. 13-17
  57. Zirpel P., Bioenergoterapia w świetle współczesnych nauk przyrodniczych, “Przegląd Techniczny” 1984, nr 31, 28
  58.  

    Literatura metodologiczna:

  59. Węglińska M., Jak pisać pracę magisterską, Impuls, Kraków 1997
  60. Pilch T., Zasady badań pedagogicznych, Wydawnictwo Żak, Warszawa 1995
  61. Zaborowski T., Wstęp do metodologii badań pedagogicznych, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1973

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ANEKS

 

 

 

Kwestionariusz wywiadu :

 

1. Czy osobiście korzystał pan/pani z jakichkolwiek niekonwencjonalnych metod leczenia, jeżeli tak to z jakich ?

  1. Jakie pana/pani zdaniem metody są obecnie najczęściej stosowane, i które z nich uważa pan/pani za najbardziej skuteczne ?
  2. Czy niekonwencjonalne metody leczenia i medycyna oficjalna są względem siebie w opozycji czy raczej dopełniają się – proszę uzasadnić odpowiedź
    a) jaka relacja byłaby najbardziej pożądana?
  3. b) jak mogłaby wyglądać optymalna współpraca?

  4. Jaki jest pana/pani stosunek do medycyny oficjalnej ?
    1. co pan/pani sądzi o jakości jej usług?
    2. czego oczekiwałby pan od lekarzy medycyny oficjalnej?
  5. Jaki jest pana/pani stosunek do medycyny niekonwencjonalnej
  6. a) co pan sądzi o jakości jej usług?

  7. Czy pana/pani zdaniem korzystnym zjawiskiem w Polsce byłoby zwiększanie się w przyszłości popularności niekonwencjonalnych metod leczenia?
  8. a) z czego wynika coraz bardziej rosnące zainteresowanie na Zachodzie metodami naturalnymi w dobie ogromnego postępu nauk przyrodniczych
    i medycyny klinicznej ?

  9. Czy lecznictwo niekonwencjonalne kojarzy się panu/pani bardziej z bliskością do natury i unikaniem stosowania agresywnych i inwazyjnych metod
    (np. silnych leków chemicznych), czy raczej z jakąś orientacją życiową
    i postawą filozoficzną ?
  10. Co to jest optymalny stan zdrowia – jak można go osiągnąć ?
  11. Czym jest dla pana/ pani prawdziwe poznanie ?
  12. W obliczu rosnącej popularności niekonwencjonalnych metod leczenia
    na Zachodzie jak widziałby pan/pani optymalny model medycyny niekonwencjonalnej w Polsce w zakresie opieki nad zdrowiem ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kwestionariusz ankiety

Jest to ankieta służąca badaniom z zakresu wychowania zdrowotnego przeprowadzanych w ramach pracy licencjackiej.

Ankieta ta jest całkowicie anonimowa, a jej wyniki zostaną wykorzystane jedynie w celach naukowych.

W poniższych pytaniach proszę zaznaczyć jedną lub więcej odpowiedzi, które wydają się być Panu/Pani najbardziej pokrewne z własnym stanowiskiem:

1.Jak często korzysta Pan/Pani z niekonwencjonalnych metod leczenia:

2.Czy Pana/Pani zdaniem niekonwencjonalne metody leczenia są obecnie:

3.Czy w swoim osobistym odczuciu ma Pan/Pani łatwy dostęp do wielu takich terapii:

4.W jakich sytuacjach zwróciłby się Pan/Pani do naturoterpeuty:

5.Czy Pana /Pani zdaniem stosunek medycyny naturalnej do klinicznej jest:

6.Czy Pana/Pani zdaniem współpraca medycyny naukowej i naturalnej:

7.Czy z Pana/Pani osobistych doświadczeń i relacji znajomych lekarze oficjalnej służby zdrowia:

 

8.Czy wg Pana/Pani nieprzychylność jakiegoś lekarza do terapii niekonwencjonalnych najczęściej
wynika z:

9.Czy terapeuta stosujący metody niekonwencjonalne powinien:

10.Czy do korzystania z metod niekonwencjonalnych najbardziej skłaniają Pana/Panią:

11. Czy Pana/Pani zdaniem niektóre terapie naturalne sprzyjają wewnętrznemu rozwojowi człowieka:

12. Czy aby osoba lecząca była skuteczna i pomocna choremu powinna ona:

13.Która z poniższych postaw wyraża Pana/Pani stanowisko względem służby zdrowia:

 

 

 

 

 

 

 

 

14.Czy Pana/Pani zdaniem błędem medycyny oficjalnej jest:

15.Czy Pana/Pani zdaniem bliżsi prawdy są ci uczeni, którzy:

16. Czy Pana/Pani zdaniem najbardziej prawdziwe, autentyczne i pełne poznanie rzeczywistości i prawdy o świecie człowiek może osiągnąć poprzez:

17.Czy określiłby Pan/Pani siebie jako osobę:

18.Czy w Pana/Pani przekonaniu wskazane byłoby gdyby lekarze na studiach medycznych poznawali:

19. Czy za istotny czynnik poprawiający jakość usług w służbie zdrowia uważa Pan/Pani:

 

20. Czy Pana/Pani zdaniem status prawny lekarza medycyny i naturoterapeuty powinien być zrównany:

21. Czy uważa Pan /Pani, że dobrym rozwiązaniem byłoby utworzenie specjalistycznych szkół medycyny naturalnej:

22. Czy Pana/Pani zdaniem istnieje potrzeba podnoszenia poziomu wiedzy w społeczeństwie z zakresu medycyny naukowej i naturalnej:

 

 

WIEK

PŁEĆ

WYKSZTAŁCENIE

    • do 25 lat
  • MĘŻCZYZNA
  • zawodowe
  • 26-40
  • KOBIETA
  • średnie
  • 41-55
 
    • półwyższe
  • powyżej 55
 
    • wyższe

 

UWAGA: w powyższych pytaniach określenia: medycyna naturalna, medycyna niekonwencjonalna oraz medycyna alternatywna należy rozumieć jako synonimy i chodzi w nich o takie formy leczenia i terapii, które nie są nauczane w ramach oficjalnych akademii medycznych (lub też nauczane sporadycznie), formy leczenia wykorzystujące naturalne predyspozycje pacjenta i terapeuty (nie zaś np. leczenie farmakologiczne i diagnozowanie aparaturą kliniczną) oraz formy terapii będące inną możliwością podejścia do chorób niż w oficjalnych placówkach służby zdrowia;

m.in. chodzi tu o: leczenie dietą i głodówką, ziołolecznictwo, masaże i kręgarstwo, akupunkturę, homeopatię, terapię oddechem i wykorzystywanie ćwiczeń typu Ki Quong w celach leczniczych, bioenergoterapię, leczenie wizualizacją, uzdrawianie duchowe i inne (niezależnie od tego czy stosuje je lekarz, czy też naturoterapeuta).

Poprzez termin naturoterapeuta w powyższej ankiecie należy rozumieć osobę wykonującą w celach leczniczych powyższe terapie, nie będącą lekarzem.